Czy granice są nam potrzebne? Kto je ustala? Kiedy i w jaki sposób? Jakich granic nie powinniśmy przekraczać? Czy zdarzają się takie sytuacje, kiedy pozostawanie w ramach nam nie służy? Czy w przestrzeni jaką jest szkoła można wzrastać w wolności? Jakby nie było to jednak instytucja obwarowana, otoczona murami w sensie dosłownym, ale też metaforycznym – przepisy, statuty, rozporządzenia i inne dokumenty traktujemy jak linie demarkacyjne, których przekraczać nie wolno. A może można te granice zmieniać? Czy można znaleźć jakieś szczeliny, by działać w wolności? Czy ich szukamy?

read more

Problemem, który polityczna poprawność (i każda inna cenzura) do pewnego stopnia rozwiązuje jest interpretacja słów i to nie tylko tych ogólnie uważanych za obraźliwe. Problemem, który polityczna poprawność rodzi jest nadinterpretacja każdego słowa w kierunku inwektywy. Coraz więcej słów staje się niebezpiecznymi, choć ich pierwotne znaczenie od inwektywy było dalekie. Ostrożność w doborze słów, choć ze wszech miar wskazana, powoli wyłącza z dyskursu pojęcia, które w politycznej potrzebie chwili wymagają redefinicji, zaś te już zdenominowane czeka dalszy recykling, bo czas ich emocjonalnej neutralności coraz bardziej się skraca.

read more

Niedostosowanie społeczne z definicji to wszelkie formy wadliwego stosunku do innych ludzi wypływające z różnego rodzaju zaburzeń emocjonalnych oraz defektów w tym zakresie [1]. O tym, że uczeń jest niedostosowany społecznie, świadczy zachowanie naruszające społeczne normy i wartości, które nie jest akceptowalne w danym środowisku.

read more

Czy nadzwyczajne okoliczności wojny nie powinny być impulsem do radykalnej zmiany naszej edukacji? Należę do pokolenia, które kształcone było w duchu określonego, powojennego (po II WŚ) paradygmatu postrzegania przeszłości: Niemcy i Rosja zdradziły, bo napadły Polskę, a Francja i Anglia zdradziły, bo nie przyszły Polsce na pomoc. Ten edukacyjny paradygmat dawał jednoznaczną odpowiedź na pytanie, jak należy rozumieć przeszłość, ale nie podpowiadał nic w kwestii tego, jak rozumieć przyszłość. Można powiedzieć, iż „zacinał się” na konstatacji, że Anglicy i Francuzi nas oszukali, bo nie przyszli nam z pomocą, a przecież powinni wysłać swoich żołnierzy, aby u naszego boku walczyli za Polskę.

read more

O tym, że jednak weszli dowiaduję się podczas śniadania, bo tylko w jadalni łapię zasięg. Rozglądam się po sąsiednich stolikach i widzę, że nie tylko ja łudziłem się, że macho z KGB i jego białoruski przydupas pokażą sobie szabelki, wymogą na „imperialistach” jakieś drobne ustępstwa i wrócą do przeglądania się w złotych klamkach swoich pałaców. Przyznaję, że było to głupie chciejstwo, typowe dla naiwnych mięczaków, przejmujących się jakimiś tam prawami człowieka i cierpieniem innych.

read more

Na portalu Ja, Nauczyciel’ka, Elżbieta Manthey przekonuje do rewizji prymitywnych, a przede wszystkim anachronicznych i często niezgodnych z prawem statutów szkolnych. Promuje także bliskie memu sercu przekonanie, że nawet „systemowa” szkoła może być miejscem dla ludzi. Niestety, tej ze wszech miar sensownej i potrzebnej inicjatywie towarzyszy uproszczona narracja, odwołująca się do ogranego stereotypu prymitywnej, opresyjnej szkoły i ograniczonego nauczyciela.

read more

Kolejny raz w pandemicznym czasie wracamy z domowych pieleszy do budynku szkolnego i sal lekcyjnych. Próbowałam przypomnieć sobie, który to już raz od 2020 roku zadziewa się taka zmiana i przyznam, już się nie łapię w kalendarium  on-off-linowym.Mimo, że czas nauki zdalnej mojej córki z szóstej klasy był znacznie krótszy niż rok temu, to przyglądając się sytuacji z boku, rozmawiając z innymi rodzicami i nauczycielkami, mam poczucie, że wiele doświadczeń, stanów i emocji się powtórzyło.

read more
Verified by MonsterInsights