Problemem, który polityczna poprawność (i każda inna cenzura) do pewnego stopnia rozwiązuje jest interpretacja słów i to nie tylko tych ogólnie uważanych za obraźliwe. Problemem, który polityczna poprawność rodzi jest nadinterpretacja każdego słowa w kierunku inwektywy. Coraz więcej słów staje się niebezpiecznymi, choć ich pierwotne znaczenie od inwektywy było dalekie. Ostrożność w doborze słów, choć ze wszech miar wskazana, powoli wyłącza z dyskursu pojęcia, które w politycznej potrzebie chwili wymagają redefinicji, zaś te już zdenominowane czeka dalszy recykling, bo czas ich emocjonalnej neutralności coraz bardziej się skraca.

read more

Bardzo lubię teksty prof. Stanisława Czachorowskiego – zawsze prowokują do refleksji, szukania punktów odniesienia, czasami polemiki. Nie inaczej jest w przypadku ostatniego, który miałem okazję przeczytać. Autor nawiązuje tu do tematu, który sam niedawno rozważałem i, jak już miałem się niejednokrotnie okazję przekonać, jest w kwestii przyszłości nauczycielskiej profesji i oświaty większym optymistą ode mnie. W przeciwieństwie jednak do setek artykułów i esejów, które o tej materii traktują w duchu siłaczkowego lub kołczowskiego optymizmu, ogląd profesora jest wyważony i pozbawiony taniego idealizmu.

read more

Nadzwyczajny Kongres „W Trosce o Edukację” to spotkanie interwencyjne, wywołane proponowanymi zmianami w polskiej edukacji i szkole. Jego ideą jest zaproszenie do zabrania głosu wszystkich środowisk zaangażowanych w edukację, szkołę, opiekę i wsparcie. Do współpracy przy organizacji Nadzwyczajnego Kongresu „W Trosce o Edukację” zaprosiliśmy więc nauczycieli, kadrę kierowniczą, rodziców, uczniów, środowisko akademickie pedagogów, stowarzyszenia, fundacje i związki.

read more

Kilka tygodni temu znaleźliśmy się w zupełnie nowych okolicznościach po raz kolejny.  Dwa lata temu taką sytuacją była pandemia i przejście na zdalną edukację.  Obecnie za naszą wschodnią granicą w Ukrainie rozpoczęła się wojna, w wyniku której do Polski wjechało już prawie 3,5 miliona osób. Głównie kobiet i dzieci.

read more

Pedagogika, a w zasadzie jej punkt wyjścia, czyli coś, co dziś nazywamy pedagogią, ma swoją praprzyczynę w komplikacji systemów społecznych, tj. w potrzebie, czy wręcz konieczności przysposobienia jednostek do pełnienia rosnącej liczby ról, jakie jednostki te mają pełnić. Z tej czysto utylitarnej funkcji usilnie chce „ewoluować” do roli anioła stróża, który taką przyziemną utylitarność ma w pogardzie.

read more

Od momentu, w którym pedagogiczni luminarze odkryli, że w curriculach zawarta jest jedynie śladowa ilość zagadnień wystarczająco nowoczesnych, praktycznych, interesujących i łatwo przyswajalnych, i okazało się, że szkoła nie ma już praktycznie czego uczyć, nie chcąc sprzeniewierzać się nowemu paradygmatowi, trwają intensywne poszukiwania zagadnień, którymi mogłaby się zająć między przerwami.

read more

Przywykliśmy już do tego, że dzieci chodzą na korepetycje czy dodatkowe zajęcia z języków obcych. Wychodzimy z założenia, że jak chcemy, aby dzieci się rzeczywiście nauczyły, to muszą to robić poza szkołą. Podobnie myślimy w odniesieniu do tańca, śpiewu, sportu. Inaczej ma się rzecz z językiem polskim.

read more