Jak uważność pomaga w docenianiu pozytywnych, drobnych zdarzeń?

Kiedy poprosiłaś o przyjrzenie się przyjemnym zdarzeniom, doświadczeniom w najbliższym tygodniu, to najpierw bałam się, że nic takiego się nie wydarzy. Zapowiadał się ciężki tydzień. A tymczasem prawie każdego dnia zarejestrowałam coś, co mogłam uznać za przyjemne – to częste słowa uczestniczek i uczestników kursów redukcji stresu.

Są zdziwieni, zaskoczeni tym, że życie oprócz pasma cierpień, trudnych wydarzeń, niewygodnych sytuacji, przynosi też te przyjemne, dobre i miłe. I nie muszą one być spektakularne, jak piękny urlop, ślub, czy skok ze spadochronem. Wystarczy uśmiech ekspedientki w sklepie, śniadanie podane przez bliską osobę, czy aromatyczna kawa w sobotni poranek. To wszystko, te drobne, pozytywne zdarzenia, które dzieją się w naszym życiu, są przez nas nawykowo niezauważane. I równie nawykowo kierujemy naszą uwagę na to co złe i nieprzyjemne. Pomijamy te przynoszące radość. I w ten sposób zabieramy sobie możliwość pojawienia się dopaminy w naszym mózgu – hormonu szczęścia.

 

Ale od początku, czyli zacznijmy od zamierzchłych czasów, kiedy nasze mózgi kształtowały się i reagowały na to, co wówczas działo się wokół nas – ludzi. Czyhające wokół niebezpieczeństwo, takie jak żarłoczne i silniejsze od nas zwierzęta, spowodowały, że wykształcił się w naszych organizmach prosty, ratujący życie schemat: pojawia się jakikolwiek sygnał o zagrożeniu, mózg daje szybko informację do ciała, by było gotowe do walki lub ucieczki. Działać trzeba gwałtownie, by ukryty tygrys, nie zdążył nas zaatakować. Dlatego w ułamku sekundy w naszym ciele pojawiają się adrenalina i noradrenalina, po chwili dochodzi do tego kortyzol – hormony te, są paliwem do natychmiastowego działania w naszym ciele. Są jak kawa o poranku lub napój energetyczny w długiej trasie. Wszystkie te zabiegi naszego mózgu i reakcje naszego ciała mają służyć nam, jako gatunkowi, nam jako poszczególnym jednostkom, chroniąc nas w ten sposób przed pożarciem. Ale schemat działania trzeba było wykształcić i dopracować niezależnie od tego, czy w krzakach czaił się tygrys, czy zaszeleścił szukający borówek, czy innych jagód, drobny gryzoń. W takich sytuacjach, nie może być mowy o pomyłce, więc lepiej, dla bezpieczeństwa rzecz jasna, wyłapywać takie potencjalnie niebezpieczne sytuacje i  reagować na każdą z nich.

Stąd wyczuleni jesteśmy na nieprzyjemne, negatywne zdarzenia. A te, gdy tylko pojawiają się na horyzoncie, przechwytywane są przez nasz mózg, niczym radar trudności. Wszystko byłoby ok, gdybyśmy mieli drugi radar od tych przyjemnych sytuacji i potrafili dzięki dwóm radarom, zachować wewnętrzny balans. Ale tak łatwo nie jest, bo tego drugiego, trzeba się po prostu nauczyć. Zbudować nowy schemat – szukania, kierowania uwagi na to, co przyjemne. Na to, co pozytywne i wartościowe. Na wszystko to, co jest “in plus”. Rick Hanson nazywa to “chłonięciem dobra”. To kierowanie uwagi na wszystkie przyjemne zdarzenia w naszym życiu i świadome delektowanie się tymi chwilami. Według autora książki “Szczęśliwy mózg”, takie świadome podejście do pozytywnych zdarzeń można wypracować w swoim życiu. I przyniesie ono same… pozytywne skutki – dla naszego poczucia szczęścia, a także dla mózgu. Jak pisze Rick Hanson Poświęcając kilka dodatkowych sekund na to, by zatrzymać się na pozytywnym doświadczeniu (…) pomagasz przekształcić przemijający stan umysłowy w trwałą strukturę neuronalną. A także: Pozornie prosta praktyka polegania na ukrytej sile zwykłych, wydawałoby się doświadczeń buduje odporność psychiczną, leczy stres i dysfunkcje, doskonali związki, pobudza zdrowie fizyczne oraz przyczynia się do trwałego szczęścia.

Czy nie warto dla tego wszystkiego zatrzymać się na chwilę, przyjrzeć pozytywnemu momentowi i pobyć z nim w pełni?

W moim odczuciu wakacyjny czas sprzyja takiej nauce i takim obserwacjom. Na urlopie bywamy urzeczeni kamykiem na plaży, przeciągającym się kotem w innym kraju, promieniem słońca wpadającym przez szybę hostelu, czy agroturystyki. Te same zdarzenia, pojawiające się w naszym życiu, w okresie pracy, intensywnej zawodowej aktywności, nie są już tak łatwo dostrzegane. Dlatego właśnie w tym okresie wakacyjnym, proponuję ćwiczenie się w takiej obserwacji, a także zapisywanie takich drobnych chwil, które sprawiają przyjemność, a jednocześnie mogą wydarzyć się wszędzie na świecie i o każdej porze roku.

Sposobów, by się wprawiać w dostrzeganiu piękna w małych rzeczach, jest wiele. Jednym z nich może być zanotowanie jednej lub kilku pozytywnych rzeczy, które się wydarzyły w ciągu dnia. W innej, bardziej widocznej formie będzie to “słoik szczęścia” – umieszczanie tych notatek na niewielkich kartkach i zamykanie ich w słoiku. Dodatkową radością jest wówczas widok przyrastania pozytywnych doświadczeń z każdym dniem. Niezależnie od sposobu, do każdej z notatek można zajrzeć (np. w momencie kryzysu), przypominając sobie tym samym, że w naszym życiu było wiele dobrych chwil.  

Mam nadzieję, że ten letni okres skłoni do większej refleksji, do zatrzymania się i trenowania “chłonięcia dobra”, dla pożytku własnego, a także lepszych, bogatszych relacji z naszymi bliskimi. 

Pięknych wakacji Wam życzę!

Agnieszka Rutkowska

Tekst powstał przy współpracy z naszym partnerem:

 

Agnieszka Rutkowska – jestem certyfikowaną nauczycielką MBSR Mindfulness Based Stress Reduction – Redukcji Stresu Metodą Uważności. Od ponad 10 lat praktykuję medytację, obserwując jakie przynosi zmiany i efekty w moim osobistym życiu, od ponad 3 lat – medytację mindfulness. To właśnie ta praktyka pozwoliła mi zrozumieć swoje własne stresujące sytuacje, a teraz pomaga innym – uczestnikom moich kursów i warsztatów. Dzięki nauce świadomej i uważnej obserwacji własnych myśli, emocji i doznań płynących z ciała, uczę lepiej rozumieć siebie, odszukiwać wewnętrzny spokój i równowagę w życiu. Oprócz certyfikatu nauczyciela MBSR, wydawanego przez The Institute for Mindfulness-Based Aproaches (IMA) w Niemczech, ciągle się rozwijam i szkolę. Aktualnie jestem w trakcie studiów podyplomowych na SWPS, na kierunku Coaching z elementami psychologii.

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *