Mam wrażenie, że nasze oczekiwania wobec dzieci są coraz wyższe, a jedną z cech której oczekuje od nich przedszkole, szkoła, rodzice, świat, jest kreatywność. Wikipedia definiuje nam to pojęcie w sposób następujący: „Kreatywność (postawa twórcza; od łac.creatus „twórczy”) – proces umysłowy pociągający za sobą powstawanie nowych idei, koncepcji lub nowych skojarzeń, powiązań z istniejącymi już ideami i koncepcjami.

Myślenie kreatywne to myślenie prowadzące do uzyskania oryginalnych i stosownych rozwiązań. Alternatywna, bardziej codzienna definicja kreatywności mówi, że jest to po prostu zdolność tworzenia czegoś nowego.(…)Kreatywność to umiejętność, której można się nauczyć i ją rozwijać.”

Idąc za tą definicją, okazuje się, że mylnym kierunkiem potocznego myślenia jest zwyczajowe łączenie kreatywności z technikami plastycznymi. Teoria mówi nam o tworzeniu czegoś nowego, choćby to były nowe idee czy rozwiązania problemów, a praktyka podsuwa szereg technik uczących i rozwijających kreatywność. Jako dorośli intuicyjnie wyszukujemy dla dzieci zabawek, które tą cechę będą wspierały w rozwoju. Kończy się zazwyczaj na kupieniu kredek lub farb, w najlepszym wypadku plasteliny. Podążając dalej tropem zabawek, prześwietlając je pod kątem kreatywności od razu budzi się we mnie pytanie „w co można bawić się lalką w sukni ślubnej?” Stawiam to pytanie i uporczywie poszukuję odpowiedzi, jak taką kreatywność (ale nie tylko!) wspierać?

Szukam i znajduję!

Znajduję jak zwykle w prostocie i naturze. #dajdzieckupatykzamiastsmartfona to pomysłowa inicjatywa sprzed wielu lat autorstwa Marty Cichowskiej – Napiórkowskiej z Fundacji Strefa Przetrwania, inicjatorki Leśnego Przedszkola Włóczykij w Ostrołęce, która ma na celu rozwijać dziecięcą wyobraźnie i kreatywność.  Na plakacie czytamy: „Zwróćmy dzieciom dzieciństwo, dajmy im szansę na rozwój”.  Ta inicjatywa to fantastyczny pomysł powrotu do tego co pierwotne, co naturalne, co proste i co pobudza nas do tworzenia, szukania i kreowania nowego tu  teraz. Kreowanie to odbywa się za pomocą naturalnych, ogólnodostępnych i bezpłatnych materiałów. Każdy dorosły, który choć raz pozwolił bawić się dziecku bez skrępowania patykiem wie, jaki potencjał kryje się w tym narzędziu wspierającym wszechstronny rozwój dziecka.  Zajmuję się edukacją przyrodnicza i leśną od wielu lat i przez cały ten czas fascynuje mnie i wciąż zaskakuje fenomen, prostota i genialność patyka oraz roli jaką odgrywa dzięki dziecięcej kreatywności.

W zależności od potrzeb ten sam patyk jest czarodziejską różdżką, kluczem do drzwi, wędką czy mieczem, a w jednej chwili zmienia się w grzbiet konia na którym pędzi kowboj lub jest po prostu parasolem. Moc patyka jest nieskończona, staje się on w zabawie nie tylko pomocą, gadżetem czy narzędziem, często jest inspiracją do tematyki zabaw. To on przychodzi na ratunek kiedy potrzeba zbudować dom, bazę albo zagrodę dla ślimaków. Jest dostępny w nieskończonej ilości co jest jego największą zaletą, kiedy się zepsuje można wziąć nowy, kiedy jest za długi można go skrócić, kiedy potrzebny jest w konkretnym kolorze, można pomalować go farbami lub owinąć wełną. Jest potencjałem kreatywności w całej swej niedoskonałej formie.

Z przykrością niestety należy zauważyć , że ekranowe dzieci mają coraz mniejsze zdolności do zabawy, umiejętności organizowania sobie czasu i przestrzeni na świeżym powietrzu czy kreowania rzeczywistości przy użyciu najprostszych materiałów. NA SZCZĘŚĆIE Wikipedia w ostatnim zdaniu podpowiada nam, że  „Kreatywność to umiejętność, której można się nauczyć i ją rozwijać”, a jak to zrobić? Poprzez wielość doświadczeń, okazji i możliwości próbowania. Z własnych obserwacji widzę, że na początku wiele dzieci ma trudności ze zorganizowaniem sobie zabawy w naturalnej przestrzeni bez wykorzystania „prawdziwych” zabawek, praktyka jednak udowadnia, że im głębiej w las tym łatwiej, im więcej spędzamy czasu w przyrodzie, tym łatwiej przychodzi nam zaaranżowanie w niej zabawy.

A gdyby tak pójść jeszcze dalej, najlepiej bardzo daleko ze swojej dorosłej strefy komfortu i pozwolić dzieciom używać różnych narzędzi do tworzenia, przekształcania i budowania z patyków?

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Dokładna instrukcja używania noża, piły czy młotka pozwoli dzieciom na najważniejsze, czyli zachowanie bezpieczeństwa, a Nam dorosłym da poczucie spokoju. W mojej pracy najprostszymi narzędziami typu obieraczka do warzyw czy mały nożyk do jarzyn posługują się już dzieci 4-5-letnie, a ja mam wrażenie że przy tych czynnościach stają się takie poważne i dorosłe.

Praca narzędziami poza kreatywnością wspiera budowanie w dzieciach, w sposób naturalny, wielu cudownych i ważnych kompetencji miękkich, m.in. dbanie o siebie, dbanie o innych, poczucie sprawstwa, odpowiedzialność, umiejętność podejmowania decyzji, itp.  A to wszystko za pomocą jednego „tak”! „Tak-możesz strugać tym nożem patyk.” Banalne? Być może. Ale bardzo skuteczne.

A więc czy Ty Rodzicu, Nauczycielu, Wychowawco, Babciu jesteście gotowi obdarzyć swoje dzieci zaufaniem i dać im szanse na rozwój?

Marta Król

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *