Wyjazd na job shadowing był moim marzeniem od wielu lat. Udało się je spełnić w tym roku dzięki programowi Erasmus+. Wcześniej podnosiłam swoje kompetencje, uczestnicząc w kursach językowych i metodycznych, ale tym razem doświadczenie było inne. Nie musiałam wykonywać konkretnych zadań – zamiast tego mogłam obserwować, jak nauczyciele i nauczycielki pracują w szkole podstawowej położonej aż 4600 km na zachód od Polski.

Czy job shadowing to tylko obserwacja?

Zdecydowanie nie. Podczas takiego wyjazdu można zadawać pytania o wymagania, kulturę organizacyjną czy codzienną pracę, dyskutować, wymieniać się doświadczeniami i planować dalszą współpracę.

Najważniejsze zalety job shadowingu:

  • poszerzanie horyzontów edukacyjnych,
  • praktyczna nauka poprzez holistyczne spojrzenie,
  • wgląd w różne konteksty kulturowe szkoły i społeczności lokalnej, co buduje tolerancję i świadomość kulturową,
  • wymiana wiedzy i umiejętności z innymi nauczycielami oraz powrót z inspiracjami, które można wdrażać w macierzystej szkole,
  • doskonalenie kompetencji językowych w życiu codziennym i w pracy zawodowej,
  • rozwijanie umiejętności logistycznych, potrzebnych np. do organizacji mobilności uczniów,
  • budowanie międzynarodowej sieci kontaktów,
  • dystans do słynnego „zawsze tak było”, co otwiera na wprowadzanie nowatorskich rozwiązań,
  • motywacja do tworzenia ciekawych projektów edukacyjnych.

Kto może wziąć udział w job shadowingu?

Nauczyciele, dyrekcja oraz pracownicy administracji szkół. Ważne jest wcześniejsze określenie celów wyjazdu oraz wybór placówki, która je realizuje. W mojej szkole stawiamy na integrację wielonarodowościową, budowanie szacunku dla innych kultur, działania proekologiczne oraz dbanie o dobrostan. Chcemy też zorganizować wymianę młodzieży, dlatego poszukiwaliśmy miejsca, w którym te tematy są równie ważne.

Dokąd pojechałam?

Trafiłyśmy do szkoły w San Cristóbal de La Laguna na Teneryfie, wpisanego na listę światowego dziedzictwa UNESCO. To miasto zachwycające tradycyjną architekturą kanaryjską pierwotnie leżało nad jeziorem Aguere, przy dawnej osadzie ludu Guanchów, przybyłego na te tereny prawdopodobnie z Afryki Północnej. Teraz już tego jeziora, podobnie jak ludu, nie ma – Guanchowie zostali wybici przez Kastylijczyków. Podczas job shadowingu wiele o nich dowiedziałyśmy się od nauczyciela wychowania fizycznego, który często przywoływał ich tradycje w trakcie zajęć.

System edukacji na Teneryfie w praktyce

Na Teneryfie obowiązuje hiszpańskie prawo oświatowe, jednak każda wspólnota autonomiczna ma swoje przepisy edukacyjne, więc istnieją drobne różnice. Uczniowie dostają świadectwa po ukończeniu szkoły podstawowej i średniej. Nie wydaje się ich po ukończeniu każdej klasy.

Educación Primaria (Szkoła Podstawowa)
Jest to obowiązkowy etap edukacji dla dzieci w wieku 6–12 lat. Uczą się tam przedmiotów takich jak:

  • Lengua Castellana y Literatura (język hiszpański),
  • Matemáticas (matematyka),
  • Conocimiento del medio (przyroda i środowisko – obejmuje przyrodę, historię, geografię, fizykę, biologię),
  • Educación Artística (plastyka i muzyka),
  • Primera Lengua Extranjera (angielski),
  • Segunda Lengua Extranjera (w klasach 5–6: francuski lub niemiecki, w zależności od szkoły),
  • Educación Física (WF),
  • Emocrea (edukacja emocjonalna).

Edukacji emocjonalnej dzieci uczą się przez całą szkołę podstawową. Ciekawostką jest także fakt, że na La Gomerze dzieci uczą się również języka El Silbo – gwizdanego języka mieszkańców wyspy, co jest ujęte w treściach przedmiotu języka hiszpańskiego

Szkoła średnia (ESO) trwa cztery lata. Uczniowie kończą obowiązkową edukację w wieku 16 lat. Mogą wtedy zacząć pracować.

Skala ocen w szkole podstawowej wynosi od 0 do 10. Aby zaliczyć przedmiot, trzeba zdobyć powyżej 4. Oceny od 5 w górę są pozytywne.

Szkoła, którą odwiedziłyśmy

Szkoła Aguere, której społeczność okazała się dla nas tak bardzo życzliwa, to szkoła publiczna, której logo zdobi wiatrak – symbol przypominający, że używano ich do produkcji „gofio”, typowej kanaryjskiej mąki kukurydzianej.Z zewnątrz jest bardzo kolorowa. Z jednej strony jest duże boisko, pas do grania w kanaryjską wersję buli, ogródek, w którym uczniowie uprawiają zioła i warzywa. Z drugiej – kurnik, w którym mieszka pięć kur niosek. Codziennie grupa dzieci zbiera jajka, karmi kury i się z nimi bawi.

Ściany w salach lekcyjnych oraz na korytarzach pomalowano na biało, by mogły służyć jako przestrzeń do prezentacji efektów pracy projektowej uczniów. Na schodach rozwieszone są wielkoformatowe plakaty przedstawiające bajki, które dzieci czytały w ostatnim czasie, plakaty motywacyjne. W innych częściach szkoły można zobaczyć ranking meczów koszykarskich, plakaty o tematyce ekologicznej, ilustracje ukazujące narządy wewnętrzne człowieka, a także prace związane z projektami równościowymi.

W salach lekcyjnych ławki ustawiane są w różny sposób, zależnie od celów zajęć. Szkoła realizuje wiele projektów edukacyjnych. Sala plastyczna została specjalnie wyciemniona, aby dzieci mogły malować farbami fluorescencyjnymi.

W pokoju nauczycielskim znajduje się duża tablica ze zdjęciami i informacjami dotyczącymi diet oraz obostrzeń, na przykład kto nie może być fotografowany (choć zazwyczaj i tak nie robi się zdjęć dzieciom, na których widać ich twarze). W szkole uczą się uchodźcy, migranci z Ameryki Południowej i Afryki, dzieci wyznające islam oraz uczniowie ze specjalnymi potrzebami.

W klasach młodszych dzieci na drzwiach, tablicach i podłodze przyklejone są liczne obrazkowe informacje o zasadach. Nauczycielki noszą je również w formie zawieszek, co ułatwia przypominanie reguł w każdej chwili.

W szkole działa także zielone studio nagrań, w którym uczniowie i uczennice piszą teksty, przeprowadzają wywiady i nagrywają audycje. Mają dostęp do ogólnego kanału, dzięki czemu mogą słuchać programów nagrywanych również przez osoby z innych szkół.

Dla najmłodszych przygotowano doskonale wyposażoną salę z różnorodnymi stanowiskami sensorycznymi. Jest tam kącik do swobodnego czytania i oglądania książek, od którego dzieci rozpoczynają lekcje. Następnie same wybierają stanowisko, przy którym chcą pracować, a po określonym czasie przechodzą do kolejnego. Uczą się pisać, liczyć, tworzyć prace plastyczne, segregować przedmioty. W sali znajduje się również małe stoisko w formie „kawiarenki”, w którym jedno dziecko zamawia coś do picia lub jedzenia, a drugie przygotowuje i podaje zamówienie do stolika. Choć jest to zabawa, dzieci ćwiczą w ten sposób manipulację przedmiotami, nalewanie do szklanki i rozwijają umiejętności społeczne.

Stanowiska tematyczne nawiązują do realizowanych w szkole projektów. Na przykład przy projekcie o morzu stworzono przestrzeń podmorską, w której cyklicznie odbywają się zajęcia.

Przed wejściem do szkoły znajduje się również regał bookcossingowy, z którego można wziąć książkę, przynieść inną i wymienić na kolejną.

https://www.canva.com/design/DAGsa8_hkrw/m4KekY9-GcSm6l7tKZIZog/edit?utm_content=DAGsa8_hkrw&utm_campaign=designshare&utm_medium=link2&utm_source=sharebutton

Jak wygląda dzień w szkole?

W całej szkole panuje przyjazna, serdeczna atmosfera. Nauczyciele rozpoczynają dzień od wspólnego śniadania i kawy, są życzliwi zarówno wobec siebie, jak i uczniów. Zwróciłyśmy uwagę, że nie ma tu dużego dystansu między nauczycielami a dziećmi.

Lekcje rozpoczynają się o 8:30. Zazwyczaj uczniowie mają pięć 55-minutowych lekcji, z 25-minutową przerwą na lunch. Nauczyciele przygotowują dla dzieci owoce. W szkole jest świetlica, biblioteka, a także ogródek z warzywami i ziołami oraz… kurnik, w którym mieszka pięć kur niosek. Codziennie dzieci opiekują się nimi, karmią i zbierają jajka.

Nie ma określonej listy ani liczby książek, które uczniowie muszą przeczytać w ramach zajęć z literatury. Są wybierane przez nauczycieli i różnią się w zależności od szkoły.

Uczniowie uczą się głównie, korzystając z zeszytów. Na przykład w tym roku dzieci z przedszkola, pierwszej i drugiej klasy mają podręczniki do matematyki i języka hiszpańskiego. Przeglądałam też podręcznik z przyrody, połączonej z historią i wiedzą o społeczeństwie. Uczniowie pochodzenia afrykańskiego także mają podręczniki.

W szkole obowiązuje zakaz używania telefonów komórkowych, zgodnie z decyzją Ministerstwa Edukacji. Jeśli uczeń użyje telefonu, nauczyciel może go zabrać do sekretariatu, skąd odbiorą go rodzice po lekcjach.

Poza udziałem w lekcjach, uczestniczyłyśmy w wycieczce, której przewodnikami byli uczniowie i uczennice. W różnych miejscach przedstawiali fakty historyczne, ciekawostki dot. architektury, legendy.

Co zabieram do mojej walizki?

Pisząc kiedyś o projekcie „Plecak doświadczeń”, nie przypuszczałam, że ta podróż stanie się jego naturalną kontynuacją – na wielu głębokich poziomach. Towarzyszą mi dziś różnorodne refleksje:

  • Jak bardzo historia kształtuje kulturę uczenia się i nauczania?
  • Przestrzeń szkolna może być traktowana jak szkielet do ekspozycji – miejsce, w którym każdy korytarz i każda ściana opowiada historię pracy dzieci i nauczycieli.
  • Zainspirowała mnie świetna szafa do ładowania laptopów. Czy w naszych szkołach mamy takie rozwiązania, które organizują i wspierają codzienną logistykę pracy?
  • Ważna jest zwyczajna życzliwość – przywitanie się uśmiechem zmienia atmosferę całego dnia.
  • Zwróciłam uwagę, jak często wykorzystywano każdą powierzchnię: podłogę, drzwi, tablice – do przypominania zasad, wprowadzania porządku, budowania poczucia bezpieczeństwa.
  • Planowanie projektów już na początku roku i dzielenie się odpowiedzialnością między nauczyciel_k_ami wydaje się kluczowe, aby praca była spójna i nie obciążała nadmiernie jednej osoby.
  • Wzruszyło mnie, że nawet podczas wychowania fizycznego przypomina się dzieciom o historii i tradycjach miejsca, w którym żyją.
  • Zobaczyłam także, że herstoria jest obecna na Teneryfie – i tam dziewczynki również potrzebują wzmacniania w poczuciu sprawczości i wartości.
  • Szkoła się zmienia – w każdej klasie coraz więcej dzieci z doświadczeniem migracji, często z bardzo trudnymi historiami.
  • Wśród refleksji, które mi towarzyszą, jest także problem uzależnienia od telefonów i gier – to ważny, globalny temat, którego nie możemy w szkołach pomijać.
  • Pobieżnie przeglądając podręczniki do przyrody i historii, natrafiłam na trzy podpisane zdjęcia kobiet – i co ważne, nie była to Maria Skłodowska-Curie. To pokazuje, że herstoria zaczyna być obecna w codziennych materiałach edukacyjnych.
  • Zachwyciła mnie przyroda Teneryfy – pierwszy raz widziałam tak wiele krabów, spotkałam jaszczurki, żmijowce, niezwykłe sosny kanaryjskie i smocze drzewa. Wszystko to przypomina mi, jak ważne jest, by znajdować czas na uważne spojrzenie.
  • Upewniłam się, że dla edukacji ważny jest ruch, mobilność, wymiana doświadczeń.

Ta podróż napełniła mój plecak doświadczeń nowymi obrazami, pytaniami i pomysłami, które – mam nadzieję – przełożą się na lepsze wsparcie dzieci i nauczycieli_ek w mojej codziennej pracy

Dodaj komentarz

Verified by MonsterInsights