Nasza wycieczka do Gdańska i Gdyni była czymś więcej niż tylko spacerem po muzeach i pomnikach. Stała się punktem wyjścia do rozmowy o pamięci, doświadczeniu i sposobach, w jakie możemy patrzeć – naprawdę patrzeć – na drugiego człowieka i jego historię. To kontynuacja tego, o czym pisałam wcześniej: że „oglądanie” to nie tylko bierne przyjmowanie obrazów, ale aktywne odkrywanie znaczeń. W czasie lekcji spróbowaliśmy spojrzeć głębiej – zarówno na to, co zobaczyliśmy w czasie wyjazdu, jak i na siebie nawzajem.

Rozpoczęliśmy od sensorycznego przypomnienia wycieczki – metaforycznego „plecaka”, który każdy z nas niósł. Ten plecak, jak w przypadku emigranta czy uchodźcy, nie zawsze da się zdjąć. Może uwierać, być pełen wspomnień, języka, bólu, tożsamości. Pytania o to, czy chcielibyśmy się go pozbyć, czy ktoś nam pomógł oraz czy potrafimy zrozumieć „plecak” drugiego człowieka – stały się pretekstem do osobistych refleksji.

Poniżej przedstawiam przebieg zajęć i wyniki przeprowadzonej ankiety.

  1. Wprowadzenie – „ciężar plecaka”

Na początku uczennice i uczniowie zostali poproszeni o przypomnienie sobie, co czuli podczas wycieczki, zarówno fizycznie (nosząc rzeczywisty plecak), jak i emocjonalnie. Czy czuli zmęczenie, ciężar, niewygodę? Co metaforycznie znajdowało się w tym „plecaku”? Rozmowa skłoniła do refleksji nad pytaniem:

„A co jeśli ten plecak trzeba nosić codziennie, przez tysiące kilometrów, bez szansy, by go zdjąć?”

  1. Plecak emigranta – wprowadzenie metafory

Kolejnym etapem zajęć było przybliżenie metafory „plecaka” jako symbolu doświadczeń emigranta czy uchodźcy. Uczniowie zastanawiali się, co niesie taka osoba: nie tylko rzeczy osobiste, ale też język, wspomnienia, ból, rozdarcie tożsamości. Pojawiły się porównania do codziennych emocjonalnych obciążeń – nie zawsze widocznych, ale realnie odczuwalnych.

  1. Refleksja indywidualna – karta pracy

Każdy uczeń otrzymał kartę pracy z pytaniami skłaniającymi do osobistej refleksji:

  • Co czułeś, gdy musiałeś dźwigać „plecak”?
  • Czy chciałeś go zdjąć?
  • Czy ktoś Ci pomógł?
  • Czy potrafimy zrozumieć cudzy „plecak”?
  • Jak sztuka pomaga nam dotknąć cudzych doświadczeń?

Po indywidualnym wypełnieniu kart uczestniczący dzielili się swoimi przemyśleniami na forum klasy. Rozmowa była głęboka, osobista i bardzo empatyczna.

  1. Sztuka patrzenia – ćwiczenia percepcyjne

Następnie uczennice i uczniowie wykonali dwa ćwiczenia skupione na uważnym patrzeniu i „zobaczeniu” drugiego człowieka:

  • Obserwacja ilustracji z projektu Szkoła Patrzenia: młodzież analizowała obraz przedstawiający oko – co ono widzi? Dlaczego wygląda w ten sposób? Jakie emocje w nim drzemią? Jaki świat ono widzi?
  • Ćwiczenie interpersonalne: w parach osoby patrzyły sobie w oczy przez 15 sekund – bez słów, bez komentarzy. Ćwiczenie wywołało duże emocje. Dla wielu była to pierwsza taka próba bezpośredniego, niemal „niewerbalnego” kontaktu z drugim człowiekiem.
    Niektórzy reagowali śmiechem, żartem, dystansem, próbując w ten sposób ukryć zmieszanie i niepewność. Inni podeszli do zadania z dużą powagą i skupieniem.
  • Po ćwiczeniu uczennice i uczniowie zostali poproszeni, by na kartkach zapisali, co zobaczyli w oczach swojej koleżanki/kolegi – pojawiały się tam odpowiedzi takie jak:

  1. Praca w grupach – Gdańsk i Gdynia oczami uczniów

Na zakończenie uczennice i uczniowie pracowali w grupach nad plakatami lub prezentacjami multimedialnymi, których tematem były miejsca odwiedzone podczas wycieczki. Zadaniem każdej grupy było nie tylko przedstawienie faktów, ale też pokazanie osobistego spojrzenia – co ich poruszyło, zaskoczyło, zostało w pamięci?

W pracy zastosowali zasady edukacji wizualnej:

  • czytelny układ graficzny i kolorystyczny,
  • krótkie, celne opisy i hasła, źródła,
  • ilustracje i zdjęcia oddające nastrój danego miejsca.

Aby lepiej zrozumieć, jak młodzież odebrała wizytę w miejscach pamięci, przeprowadziłam także krótką ankietę ewaluacyjną. Jej wyniki potwierdziły, że bezpośredni kontakt z przestrzenią, obrazem i symbolami pomaga głębiej przeżyć historię niż tradycyjna lekcja. Dziewczyny i chłopcy wskazywali m.in. Europejskie Centrum Solidarności i Muzeum Emigracji jako najbardziej poruszające miejsca, a spektakl „1989” jako wydarzenie, które najlepiej opowiada historię przez formę wizualną. Dominującą emocją była ciekawość, a aż 17 osób odpowiedziało, że takie doświadczenia zdecydowanie pomagają lepiej zrozumieć przeszłość.

Wszystko to spina się z ideą, którą poruszałam w poprzednim artykule: że przestrzeń, obraz, forma – potrafią opowiadać historię inaczej niż podręcznik. A uczniowie pytali. I widzieli.

Lekcja nie dała jednoznacznych odpowiedzi. Ale może właśnie o to chodziło – by z plecakiem pytań i emocji wrócić do domu. I odtąd patrzeć trochę inaczej.

Podsumowanie

Zajęcia były głębokim doświadczeniem edukacyjnym, które połączyło wiedzę, refleksję emocjonalną i pracę zespołową. Uczniowie nie tylko pogłębili swoją świadomość historyczną i społeczną, ale przede wszystkim uczyli się empatii, uważności i odpowiedzialności za to, jak patrzą na drugiego człowieka.

O spoglądaniu głębiej

Podziw nie jest tylko chwilową reakcją na coś „ładnego” czy „ciekawego”. Psychologia pozytywna wskazuje, że uczucie podziwu – obok zaciekawienia i prospołeczności – należy do emocji, które budują nasze poczucie sensu, wartości i więzi. To emocja, która zatrzymuje nas na moment – i właśnie w tym zatrzymaniu pozwala zobaczyć więcej.

W modelu lustrzanym Paulo Tinio mówi się, że doświadczenie estetyczne nie polega na tworzeniu, ale na odbiciu, na spoglądaniu. To jak patrzenie w lustro, które nie pokazuje wyłącznie tego, co zewnętrzne – ale prowadzi do głębi, jeśli tylko pozwolimy sobie zobaczyć więcej niż powierzchnię. Dzieło sztuki staje się w tym ujęciu oknem, przez które można spojrzeć na świat i na siebie. To okno nie jest przezroczyste – wymaga od nas uwagi, czasu i gotowości na pytania.

Podziw może rodzić się w kontakcie z naturą, sztuką, czynami moralnymi, ale też z abstrakcyjną ideą. Widzimy piękno – i chcemy być lepsi. To właśnie dlatego oglądanie pomników, instalacji i miejsc pamięci działa tak silnie. Nie dlatego, że dają gotowe odpowiedzi, ale dlatego, że budują przestrzeń na podziw i refleksję. Otwierają drzwi do patrzenia głębiej.

Dlatego uczmy się patrzeć. Nie tylko oglądać. I zostawiajmy miejsce na jeden podziw – bo on może wszystko zmienić.

Działanie zostało podjęte w ramach programu Erasmus+ Nasza Europa w Szkole Podstawowej nr 11 w Poznaniu.

Do przeprowadzenia zajęć zainspirowały mnie: wykład dr. Pawła Fortuny w Zduńskiej Woli podczas Konferencji Empatyczna Edukacja => Empatyczna Polska oraz  rozmowa o sztuce z dr. Kamilem Wnukiem.

Dodaj komentarz

Verified by MonsterInsights