Świat się rozpada.

Od wielu lat społeczeństwa stawiają na liderów, którzy nie cieszą się powszechnym szacunkiem, a ich decyzje wywołują liczne kontrowersje. Część obywateli i obywatelek nie ufa informacjom, upatrując w nich prób manipulacji lub tylko chęć przykucia uwagi na nagłówki,  ani władzy a druga część ślepo wierzy tym, którzy głoszą idee powrotu do starego „ładu”, zapominając, że ten proces jest nieodwracalny.

Można żyć w wyparciu, nie widząc i nie wiedząc, nie biorąc odpowiedzialności, ale czy w takim wypadku możemy mówić o sobie, że jesteśmy ludźmi? Gdybyśmy mieli teraz zdefiniować, kim jest człowiek? Human, humanizm – co to teraz znaczy? A humanitarny? Antyhumaniści, posthumaniści, transhumaniści obojga płci – wszyscy się nad tym głowią. Nastroje antyrasistowskie, które się nasilają nie wróżą dobrze. Zawieruchy wojenne na świecie, ludobójstwo, któremu się przyglądamy… My wszyscy jesteśmy tego świadkami i świadkiniami. Czuję złość, że jako ludzie jesteśmy mali, słabi, nie potrafimy się przeciwstawić, w trudnej sytuacji nie zabieramy głosu. Narzekamy na marazm młodych a sami obrzucamy siebie hejtem i emotkami w socialach.  „Człowiek to nie jest piękne zwierzę” jak pisała prof. Barbara Skarga. [1]

Teatr Worazu „Urażone guru”

Wsi spokojna, wsi wesoła?

Tymczasem sezon wakacyjny, ciepło, przepiękne siedlisko p. Gacków, ludzi z artystycznymi duszami. Blisko rośnie las, można przyuważyć całkiem blisko sarny albo żurawie. Cisza, w której słychać owady, żaby, szeleszczące liście albo odbijające się krople deszczu. No i ten zapach! Jestem miastowa, więc od razu wyczuwam, że to jest to powietrze, którym dobrze napełnić płuca. Goście rozmawiają przy palenisku i w stodole – przearanżowanej na miejsce spotkań. W nocy można oglądać gwiazdy i zadać od dawna schowane pytania, bo syn właścicieli studiuje astronomię. Jednym słowem Arkadia, kraina szczęśliwości. Miejsce, o którym piszę istnieje jednak naprawdę, ale gdy myślę o nim i tym, co się tam działo w lipcu z perspektywy czasu, coraz wyraźniej widzę w nim Las Między Światami z „Siostrzeńca czarodzieja” C.S. Lewisa. Jeśli pamiętacie, było w nim mnóstwo sadzawek, do których wskakują Digory i Pola. W ten sposób przenoszą się do innych światów. W baśniach, przypowieściach możemy znaleźć wiele zapisów świadczących o odczytywaniu wody czy studni jako źródła życia, mądrości czy siły. Nazwa podkreśla magię tego miejsca, bo miejscowość nazywa się Studzienki.

To właśnie tu Fundacja Myślowisko oraz Stowarzyszenie dla Powiatu Nakielskiego „Wszystko dla Nas” wspólnie z gospodarzami organizują już któryś raz z rzędu Ludową Akademię Filozoficzną Filo-Zośkę, zapraszając na nie autorytety ze świata nauki, studentów i studentki filozofii i wszystkich, którzy mają ochotę pobyć w pięknym miejscu. Tu każdy, kto chce słuchać, wymieniać myśli czy po prostu pobyć jest mile widziany. Gościnność gospodarzy przypomina soplicowską.

Dlaczego tak dużo o scenografii? Ponieważ bez sprzyjającego zewnętrza nie byłabym w stanie przyjąć i unieść tego, co usłyszałam! Przez 4 dni zaproszeni goście mówili o współczesnym świecie, o gospodarce, kapitalizmie, ekonomii, ochronie planety, filozofii, literaturze. Były wykłady, debaty,  rozmowy w tzw. Międzyczasie (równie ważne jak te w czasie oficjalnym). Sztuka, która towarzyszyła zwłaszcza wieczorami pozwalała przetransponować nagromadzone emocje i doświadczenia. Wszystko razem stanowi wspaniałą receptę „na bycie”, na zejście trochę głębiej, na uważne wysłuchanie, na sprawdzenie jak samemu przyjmuje się wiedzę o naturze ludzkiej i o świecie.  To były spotkania na poziomie, którego chciałabym doświadczać w murach różnych instytucji. Możliwe, że  schematy myślowe i systemowe rozwiązania tak nas odarły z chęci poznania drugiego człowieka, próby zrozumienia, że żeby się ratować trzeba wyjść poza bramy instytucji. Świat się rozpada.

Rozmowy o stanie świata

Podczas debaty Rozmowy o stanie świata, w której uczestniczyli prof. Magdalena Środa, prof. Tadeusz Sławek, prof. Jacek Migasiński i prof. Ewa Bińczyk, odwoływano się do książki Petera Sloterdijka Gniew i czas. Pojawiło się pytanie o rolę gniewu jako siły sprawczej historii – od boskiego gniewu Achillesa podczas wojny trojańskiej, przez Erynie, aż po współczesne erupcje społeczne. Kanalizowanie gniewnych energii jak podkreślali dyskutanci, staje się współcześnie naszym być albo nie być. Gdyż w coraz rzadziej towarzyszy nam ład, troska, sprawiedliwość. Gubimy też pojęcie wybaczania.

Prof. Magdalena Środa zastanawiała się, dlaczego współcześnie nie ma propozycji utopii, a dominują wyłącznie dystopie. Jej zdaniem religia pełni dziś rolę ideologii, a politycy budują narracje oparte na sekurytyzacji – potęgowaniu lęku i tworzeniu wrogów, aby usprawiedliwiać własne strategie. To echo analiz Zygmunta Baumana, który przestrzegał przed społeczeństwami konstruowanymi na strachu i nieufności. Poza tym zniknęły bezpieczniki moralne, a pojęcia wstydu i honoru uległy erozji.

Prof. Tadeusz Sławek wskazywał natomiast, że coraz częściej rezygnujemy z elementarnych wartości, takich jak gościnność czy bezwarunkowa pomoc.

Prof. Ewa Bińczyk zwróciła uwagę na przekroczenie siódmej z dziewięciu granic planetarnych – naukowego wskaźnika opisującego zdolność Ziemi do utrzymywania równowagi. Anihilacja gleb, destabilizacja oceanów i inne symptomy kryzysu ekologicznego pozostają niemal niezauważone w mediach, choć stanowią realne zagrożenie dla przyszłości życia. Życie holocenu nie przetrwa, trzeba totalnie zmienić myślenie i zwyczaje.

Jej wykład Epizody rozpaczy a nadzieja w antropocenie przypominał, że nadzieja wbrew nadziei jest dziś jednym z ostatnich narzędzi podtrzymujących naszą zdolność do działania.

Wątek filozofii i kondycji człowieka rozwijał prof. Andrzej Leder w wykładzie Dlaczego filozofowie powinni zajmować się ekonomią?. Przywołując Christophera Lascha i jego Kulturę narcyzmu, wskazywał, że jeśli XIX wiek był wiekiem histerii, XX wiek – narcyzmu, to XXI stulecie zaczyna się jako epoka perwersji: świadomego przekręcania sensów i czerpania z tego przyjemności. Dodał, że żyjemy w rzeczywistości hiperkapitalizmu, w której fundamentalną umiejętnością staje się manipulacja znaczeniami.

Debata o ekonomii z udziałem Łukasza Dominiaka i Andrzeja Ledera pokazała, że gospodarka nie jest neutralnym systemem, lecz odzwierciedla stan umysłu społeczeństw. Dyskutanci podjęli tematy ordoliberalizmu, keynesizmu, nierówności globalnych i eksploatacji. Przypomniano, że informacja staje się dziś cenniejsza niż plan, a mechanizmy finansowe – jak pokazał film The Big Short – w pierwszej kolejności służą najbogatszym.

Prof. Jacek Migasiński stawiał pytania o to, czy możliwe jest stawianie czoła przemocy i dlaczego najczęściej ponosimy w tej walce porażkę. Nawiązywał do refleksji Mariana Zdziechowskiego, który widział w wielkich ideologiach początek końca europejskiego humanizmu. Przypomniał o inkwizycji, procesach czarownic, obojętności na cierpienie zwierząt o przemocy symbolicznej.

Prof. Tadeusz Sławek w swoim eseju mówionym Jeśli jest jeszcze jakaś pociecha. Cztery próby szekspirowskie odwoływał się do literatury jako przestrzeni, w której można szukać pocieszenia i zmiany. Analizując fragmenty Hamleta, Makbeta, Burzy czy Króla Leara, podkreślał, że język, choć bywa pustą formułą, może także nieść wezwanie, prośbę, modlitwę. Filolog to ktoś, kto odpoznaje słowo, zatem filologia – mówił – to akt sprzeciwu wobec bezrefleksyjnego przyjmowania słów.

Całość spotkań spajała sztuka. Wieczorne koncerty, performanse, warsztaty – od muzyki ludowej po teatr butoh – nie były dodatkiem, lecz integralną częścią filozoficznych debat. To one pozwalały przetworzyć emocje, przenieść dyskusje na inny poziom i stworzyć wspólnotę doświadczenia.

Filo-Zośka w Studzienkach okazała się nie tylko akademią filozoficzną, lecz także przestrzenią, w której gniew, rozpacz i pytania o przyszłość mogły spotkać się z nadzieją, sztuką i gościnnością. To doświadczenie pokazało, że filozofia wciąż potrafi być żywą praktyką – sposobem na lepsze rozumienie siebie, świata i innych ludzi.

Każdy wykład, każde działanie, każda rozmowa były jak wskoczenie do kolejnej studzienki w Lesie Między Światami – otwarciem przejścia do innej perspektywy, innej opowieści o świecie. Ale prawda, którą odkrywamy w tych studzienkach, nie może pozostać zamknięta – musi przebić się do świata codzienności.

A ten świat się chwieje. Tkwimy w karnawale obłudy i hipokryzji, uciekamy w „święty spokój”, wakacje i wygodne iluzje, jakby to mogło być ratunkiem. Tymczasem tonie to, co wspólne.

Dlatego prawdziwa walka nie toczy się o pieniądze czy wpływy – one są tylko maską. Toczy się o człowieczeństwo, świadomość i odpowiedzialność. I tylko od nas zależy, czy prawda ze „studzienek” znajdzie drogę do świata, który woli nie patrzeć w górę.

Svahy fot. Smart Photo Art

Poniżej pełna lista osób zaangażowanych w realizację wydarzenia.

Prof. Tadeusz Sławek (UŚ) Prof. Magdalena Środa (UW) Prof. Jacek Migasiński (UW) Prof. Andrzej Leder (IFiS PAN) Prof. Ewa Bińczyk (UMK) Prof. Jarosław Jakubowski (UKW) Prof. Roman Leppert (UKW) Prof. Łukasz Dominiak (UMK) Prof. Daniel Sobota (IFiS PAN) – koordynator projektu

Artyści: SVAHY – zespół muzyki ludowej GRUPA WORAZU – performans taneczny YEGOR ZABELOV – muzyk, akordeonista DJ YAKI – producent i performer, MICHAŁ GACKA-warsztaty muzyczno-filozoficzne Kant-ata

𝐂𝐳𝐚𝐬: 𝟏𝟕-𝟐𝟎.𝟎𝟕.𝟐𝟎𝟐𝟓
𝐌𝐢𝐞𝐣𝐬𝐜𝐞: 𝐒𝐭𝐮𝐝𝐳𝐢𝐞𝐧𝐤𝐢, gm. Kcynia, woj. kujawsko-pomorskie

Organizator główny: Fundacja Myślowisko
Współorganizator:
Stowarzyszenie dla Powiatu Nakielskiego „Wszystko dla Nas”
Patronat naukowy:
Instytut Filozofii i Socjologii PAN
Wsparcie finansowe:
Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego
Program Społeczna Odpowiedzialność Nauki II
Powiat Nakielski
Urząd Marszałkowski Województwa Kujawsko-Pomorskiego
Partner:
Urząd Marszałkowski Województwa Kujawsko-Pomorskiego

[1] Panu Profesorowi Tadeuszowi Slawkowi dziękuję za wskazanie tytułu.

Dodaj komentarz

Verified by MonsterInsights