Szanowny Panie Ministrze,

w nawiązaniu do Pana słów w wywiadzie dla TVP z dnia 17 marca 2020 roku: “Niech nauczyciele pokażą, że nie tylko potrafią strajkować i walczyć o wyższe uposażenie ale także potrafią uczyć zdalnie”, wyrażamy głęboki sprzeciw wobec pogardliwego i niesprawiedliwego języka, którego używa Pan do komunikowania się z nauczycielkami i nauczycielami oraz całym społeczeństwem.

Znakomita większość nauczycielek i nauczycieli od 12 marca stanęła w pełnej gotowości do pracy. Organizowane są grupy wsparcia dla uczniów, nauczyciele przygotowują – nie pierwszy raz  – materiały do pracy, korzystając ze swojego prywatnego sprzętu i zaplecza. Wdrażają w naszej pracy darmowe i płatne platformy, aby zorganizować uczenie się i wsparcie rozwojowe w tym wyjątkowym czasie. Dodatkowo, jak przekazują specjalistki i specjaliści, dzieci i młodzież doświadczają obecnie fali emocji wynikających z obawy o siebie i bliskich oraz silnych lęków i stresu związanych z przyszłością. Wiele osób z kadry pedagogicznej, wykorzystując wszelkie możliwe sposoby kontaktowania się on-line  wspiera dzieci i młodzież w tej trudnej dla nich i często niezrozumiałej sytuacji.

Prężnie działają liczne grupy nauczycielskie w sieci, w których wymieniamy się doświadczeniem i inspiracjami do pracy. Tysiące nauczycieli brało udział w weekendowych webinarach, aby przygotować się do pracy od poniedziałku. Stało się tak, zanim Ministerstwo przekazało jakiekolwiek czytelne wytyczne do naszej pracy.

Wielokrotnie udowodniliśmy, że potrafimy pracować ponad nasze siły i często “pomimo wszystko”, w poczuciu odpowiedzialności za dobrostan i przyszłość naszych uczniów i uczennic.  Jednocześnie warto w tym miejscu podkreślić, że nasza dramatyczna walka o godne uposażenia zakończyła się zderzeniem z decyzją polityczną, której efektem było odebranie nadziei na realne docenienie i systemowe wsparcie rozwoju nauczycieli. I mimo tak dramatycznie niskich pensji, które nadal dla początkujących nauczycieli oscylują na granicy najniższej płacy w kraju, podejmujemy pracę na rzecz naszych uczniów w tych trudnych warunkach.

Polski system edukacyjny nie jest przygotowany do nauki zdalnej. Cóż z tego, że nauczyciele podejmują „partyzanckie” działania, które mają pozwolić zachować ciągłość nauki, jeśli MEN nie zapewnia nam systemowych rozwiązań, a koncentruje się na krytyce oddolnych działań na rzecz uczniów? Nauczycielki i nauczyciele to grupa decydująca o tym, jak działa realnie oświata i w konsekwencji jak działa nasze społeczeństwo – również w sytuacjach kryzysowych.

Jednocześnie przypominamy, że średnia wieku nauczycieli w Polsce wynosi ponad 45 lat. Nie wszystkim nauczycielkom i nauczycielom zmiana systemu pracy w tak krótkim czasie przychodzi łatwo. Nie wszyscy swobodnie posługują się nowoczesnymi technologiami i narzędziami.  Tym bardziej warto dostrzec ogromne zaangażowanie naszego środowiska w zachowanie ciągłości nauki naszych uczniów w czasie zarazy. 

Proponujemy, aby podjął Pan pilne działania w zakresie organizacji alternatywnego systemu kształcenia na czas epidemii. Prosimy, aby pomógł Pan całej społeczności uczącej się: profesjonalistom, dzieciom i młodzieży a także ich rodzicom w tym trudnym czasie. Nie potrzebujemy w tej chwili nieuzasadnionej krytyki i budowania dystansu. Wręcz przeciwnie. Liczymy na realne wsparcie i wzmocnienie.

Ja, Nauczyciel

Zgadzasz się? Wpisz TAK w komentarzu pod listem. Dziękujemy.


 

193 thoughts on “Ruch Ja, Nauczyciel do Ministra – NauczaMy zdalnie!

  1. Po stokroć tak. Nie czuje urażona, czuje sie obrażona słowami ministra, który po raz kolejny udowadnia, ze jest tylko politykiem, a nie fachowcem i profesjonalista, któremu zależy na dobrej kondycji i rozwoju resortu, którym kieruje. O szacunku dla swoich podwładnych, nie mówiąc.

  2. Tak, zgadzam się.
    Stosunek do pana ministra: z deszczu pod rynnę, bo hyba pierwszy raz w swojej karierze zawodowej doświadczam ministra, który z taką nieukrywaną (jak poprzedniczka) pogardą odnosi się do swoich podwładnych, zamiast tak trudny zawód otaczać wsparciem i szacunkiem, żeby dawać przykład społeczeństwu. Ale już nauczyłam się, że taka jest polityka państwa PiS, żeby zdyskredytować sól tej ziemi.
    Czekam na karmę. To co dajemy zawsze wraca ze zdwojoną siłą. To kwestia czasu.

  3. TAK. Smutne ale prawdziwe. Szkoda, że taka krytyka nie spada na inne grupy zawodowe, a w szczególności na polityków, którzy nie maja pomysłów na nic( jedynie krytykować potrafią tych co się w coś angażują) a „rwią” się do władzy i czerpią z tego duże korzyści.

  4. TAK. Widzę, że nie tylko ja, ale większość nauczycieli odebrała słowa ministra jako bardzo niesprawiedliwe, poniżające i krzywdzące. W dodatku minister edukacji przyczynia się nie pierwszy raz do narastania sporu między środowiskiem rodziców i nauczycieli. Nauczyciele od poniedziałku starają się odnaleźć w nowej edukacyjnej rzeczywistości. Rodzice, dzieci i młodzież także. Zamiast wesprzeć nauczycieli słowem uznania (Tak! W końcu pracują zdalnie na sprzęcie, którego teoretycznie służbowo nie mają…), minister edukacji(!!) gardzi nimi w uszach całego społeczeństwa! Jak po takich słowach można być naszym ministrem? W dodatku ministerstwo nie opracowało standardów takiej pracy. Nauczyciele zaczęli organizować ją sami, niejednokrotnie narażając się na krytyczne komentarze. Bycie nauczycielem w tym kraju powinno wiązać się z autorytetem, uznaniem, a przede wszystkim szacunkiem… W jaki sposób mają później traktować z szacunkiem nauczycieli rodzice i wychowankowie, skoro minister edukacji daje zgoła odmienny przykład?!
    Dodam to, co oczywiste – dla nas przynajmniej – że w czasie strajku mówiliśmy nie tylko o „1000”, ale o ogólnym stanie edukacji, RÓWNIEŻ o pracy zdalnej wykonywanej po godzinach pensum w domu – na sprzęcie własnym. Dokumenty opracowuję na własnym. Projekty edukacyjne opracowuję na własnym. Z rodzicami komunikuję się mailowo na własnym. Wcześniej tak było, jest tak teraz. Pani minister powinien każdemu nauczycielowi włączyć najpierw służbowego laptopa, a potem chwalić przed społeczeństwem wraz z pierwszą damą nowymi wynalazkami do uczenia online. Przypomnę jeszcze, że żadnych wskazówek nie otrzymałam od niego ani 12, ani 17 marca. 17 marca usłyszałam tylko kilka przykrych słów.

  5. Tak.
    W tym trudnym czasie powinniśmy się nawzajem wspierać i szanować, szukać wspólnych rozwiązań.

    Przykład idzie z góry…a przynajmniej powinien- Panie Ministrze.

  6. Tak! Takie słowa tego pseudoministra są haniebne i dowodzą kompletnej nieznajomości i niezrozumienia środowiska nauczycielskiego.

  7. TAK.
    I koniecznie chciałabym się dowiedzieć, czy np. link do słownika na stronie MEN jako materiał na zajęcia to materiał czy kpina? ( np. 5klasa SP, język angielski)

  8. Tak, sama napisałam do ministerstwa, że my nie jesteśmy w gotowości do pracy i oni łaskawie nam za to zapłacą, MY PRACUJEMY!!!!

  9. Znów zostaliśmy poniżeni przez Ministra . Jak długo będziemy jeszcze to znosić . Czas powiedzieć DOŚĆ . Podpisuje TAK ALE JESTEŚMY BARANAMI . NIC TEN STRAJK W NASZYCH GŁOWACH NIE ZMINIŁ . SZKOLNICTWO JEST ROZWALONE . Powrót do 8kl to pomyłka i my z tym nic nie robimy tylko jak barany i ciemnota godzimy się z tym . Wstyd

    1. Sorki, ale ten list to bzdury. Większość nauczycieli nie wspiera w żaden sposób uczniów a wyłącznie wymaga. Nie zmienia to faktu, że minister jest zupełnie zagubiony.

  10. Smutne, gdy własny „szef” ma tak niesprawiedliwe zdanie o pracownikach… Czuję się zdeptana po raz kolejny…

    1. Dymisja, ale to byłaby ulga i niesłuszna nagroda. Niech teraz pokaze, że umie nie tylko nauczycieli oczerniać, bluzgać i popisywać się przed elektoratem wiadomym, ale przede wszystkim dobrze zarządzać ministerstwem, bo do tego go najęli i kasę bierze za to także z nauczycielskich podatków.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *