Przy okazji otwarcia placówek oświatowych dla najmłodszych dzieci rodzi się pytanie, czy nie powinniśmy zareagować na poziomie rozporządzenia, a może i wyższego aktu prawnego? Chodzi o  kwestię liczebności oddziałów.

Ta dyskusja jest niezbędna. W innym wypadku mamy tylko jedną możliwość – w świetle obowiązującego prawa będziemy wykluczać kolejne grupy uczennic i uczniów z publicznego systemu edukacji. Przecież jakieś kryteria przyjęcia do żłobków i przedszkoli będą musiały funkcjonować w warunkach reżimu sanitarnego. 

Na konferencji prasowej wydano rekomendację odnośnie otwarcia żłobków i przedszkoli. Po wielu apelach samorządowców podano wytyczne. Następnie podano uzupełnione wytyczne, by w ostateczności dokonać aktualizacji wytycznych, tak, że większość z tego, co przedszkola i żłobki zdołały już wypracować przestało mieć najmniejszy sens. Niezależnie od trybu, przyjęto poważne ograniczenia w systemie. Co dalej?  

POBIERZ AKTUALNE WYTYCZNE GIS

Nie Panie Przedszkolanki – Nauczycielki Przedszkoli! 

W jaki sposób można zbudować system edukacji oparty na zaufaniu, jeśli rozmowę ze środowiskiem rozpoczyna się od tradycyjnych już określeń: “opiekunki”, “przedszkolanki” – no generalnie takie fajne dziewczyny z przedszkola. Najgorsza rzecz jest w tym, że po zeszłorocznym strajku, gdy dziennikarze mieli okazję poznać nasze problemy i specyfikę naszej pracy na wszystkich poziomach edukacji, i w wielu wypadkach pomogli nam opowiedzieć społeczeństwu naszą historię, to także oni nadal używają takiego właśnie języka. Warto za każdym razem, a czynią to także autorytety w środowisku, przypominać, że mówimy o nauczycielkach, a czasem także o nauczycielach. 

“Jeżeli chodzi o kompetencje psycho-pedagogiczne jest odwrotnie do nadawanej rangi. Najwyższe umiejętności posiadają nauczycielki przedszkola. Są to osoby, posiadające wyższe wykształcenia, Jest to także grupa, która najchętniej i najczęściej podnosi swoje kwalifikacji. Jest mi przykro, kiedy obiegowy, nieuprawniony język pojawia się w oficjalnych wystąpieniach. To dowodzi ignorancji na temat edukacji. Edukacja przedszkolna już od Komeńskiego, który powiedział „Jakie początki, takie będzie wszystko” ma bardzo wysoką rangę w pedagogice. Badania potwierdziły, że jej brak odbija się na niskich kompetencjach społecznych młodych trafiających na studia.” 

Zdzisław Hoffman 

Strach w przedszkolu

Kto nie zna dzieci… A któż nie zna małych dzieci w grupie, niech tylko poświęci jeden dzień w życiu i niech ten dzień wszyscy przeżyją. Tymczasem nauczycielki przedszkoli to potrafią i robią to z uśmiechem.

W trakcie pracy zupełnie w gratisie są matkami, ciotkami, nauczycielkami, przewodniczkami i pielęgniarkami. To najtrudniejsza praca. W szkołach podstawowych z tej bazy, którą wypracują nauczycielki przedszkoli, czerpiemy garściami i rozwijamy uczniów. Po nas robią to nauczyciele w szkołach średnich i wyższych. Tymczasem na nauczycielki przedszkoli padł blady strach przed nową rzeczywistością. W jaki sposób można im pomóc systemowo?    

Samorządy są złe i upolitycznione?

Równolegle rozpoczęła się tradycyjna, polityczna, czyli zastępcza dyskusja. Rząd poucza samorządy, a samorządowcy pytają o konkrety. Wszystko, co obecnie robimy, kosztuje ogromne pieniądze i bez współpracy nie będziemy w stanie wyjść sensownie z tej kwarantanny.  Łaskawa decyzja władz o otwarciu pierwszych placówek to przecież ostatecznie decyzje lokalne. Ich powody są znane. Ludzie mają iść do pracy, ponieważ trzeba im płacić zasiłki opiekuńcze. Jeden socjalizm już u nas w kraju zbankrutował. Obecnie bankructwem zagrożony jest drugi. Jak wielu samorządowców zdecyduje się na ten krok w pierwszych dniach po 6 maja? Z pewnością niewielu. Choć być może proces ten będzie przebiegał szybciej w placówkach prywatnych i może ostatecznie właśnie o to chodzi?  

Dokąd idziesz Edukacjo?

Po placówkach dla najmłodszych dzieci w systemie przyjdzie czas na szkoły. Czy będziemy chodzić w maskach? Czy norma 15 metrów kwadratowych na osobę, która obowiązuje w centrach handlowych zostanie przeniesiona do placówek szkolnych? W jak dużych grupach klasowych będziemy funkcjonować? Co wyniesiemy systemowo z czasu, w którym to nauczycielki i nauczyciele dokonali największego przewrotu w historii edukacji i bez wsparcia, na wariackich papierach podparli cały system, z Panem Ministrem na czele? Jak? Ucząc! Organizując sobie kontakt z uczniami we własnym zakresie. Poza elektrodzienniczkiem, ponieważ ten najzwyczajniej padł. Budując na relacji – tym, co akurat w systemie edukacji powinno być najważniejsze. Jak to chronić?    

Marcin Korczyc

Absolwent filozofii na UAM w Poznaniu, dziennikarz, publicysta, menadżer oświaty, nauczyciel historii, języka polskiego, wiedzy o społeczeństwie, języka angielskiego, wychowawca, tutor, trener, działacz NGO, jeden z liderów ruchu Ja Nauczyciel, współtwórca i jeden z liderów NOoE – Obywatelskich Narad o Edukacji, absolwent XI edycji Programu Liderzy PAFW, prezes Fundacji Ja, Nauczyciel.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *