Spokój coraz częściej kojarzy nam się z odpoczynkiem. Z czasem, kiedy możemy zwolnić, niewiele się dzieje, nikt od nas niczego nie chce a my po prostu możemy odpocząć. Ale właściwie czym jest odpoczynek? Czym dla Ciebie jest odpoczynek? Czy to tylko nie być zajętym? Czy to robienie przyjemnych rzeczy, realizowanie pasji? Tak na marginesie czy wiesz, że piktogram w języku chińskim dla słowa „zajęty” składa się z dwóch znaków? Śmierć i serce.

Często okazuje się, że nie organizujemy świadomie odpoczynku a to umiejętność, którą warto ćwiczyć. Taki trening można zacząć od małych kroków. Na przykład sprawdzić, czy dajesz sobie prawo do odpoczynku czy uważasz, że na odpoczynek trzeba zasłużyć? Czasem mamy w głowach głosy, które niekoniecznie są naszymi ale długo z nami były lub tak długo były z nami osoby, które tak uważały, że już nie wiemy czy to są nasze przekonania czy kogoś innego. Warto to sprawdzić. 

Kolejnym krokiem może być zapytanie siebie – kiedy tak naprawdę odpoczywam?  Warto usiąść w ciszy i chwila po chwili pytać siebie sprawdzając co się pojawi.  Kiedy ostatni raz naprawdę odpoczywała/em?  Co się wtedy działo?  Czy ktoś ze mną był, czy była/em sama?  Czy była/em w domu czy gdzie indziej?  Możesz też sprawdzać co się pojawia u Ciebie przy okazji takich wspomnień. Czego teraz mi najbardziej potrzeba, żeby odpocząć?

Często też ulegamy mitowi multitaskingu. A czy wiesz, że nasze uwaga nie jest podzielna? Ona przeskakuje. Jeśli robimy kilka rzeczy na raz to nie oznacza, że robimy je jednocześnie ,ale nasza uwaga skacze od jednej czynności do drugiej. Czasami bardzo szybko. To bywa męczące chociaż oczywiście w kategorii ilości wykonanych zadań – duży sukces! Ubrania wyprasowane i film obejrzany. Okna umyte i audiobook lub webinar wysłuchany. 

Co by było, gdyby czasem świadomie przełączyć tryb robienia na tryb bycia? To taki stan, w którym na chwilę odkładamy zadania, dążenia, potrzebę wyniku i po prostu… jesteśmy. Rejestrujemy, co odbierają zmysły i po prostu robimy niepopularne NIC. 

Albo gdyby spróbować raz dziennie, a potem kilka razy dziennie wykonywać jakąś czynność uważnie? To może być mycie zębów, parzenie i picie kawy lub herbaty – cokolwiek, co robisz świadomie, wyostrzając zmysły i nie angażując się w myśli, które naturalnie cały czas się będą pojawiać. Sprawdzając jak to jest dotykać filiżanki, czuć zapach napoju a za każdym razem, kiedy umysł będzie chciał odskoczyć w znane, nawykowe myślenie po prostu starać się to zauważyć i łagodnie przenieść uwagę na to, co odbierają zmysły – co widzisz, co czujesz, co słyszysz, czego dotykają dłonie?

Czy masz czasem tak, że budzisz się rano i jesteś nadal wyczerpana/y? Jeśli tak oznacza to, że problem nie dotyczył snu. To prawdopodobnie deficyt odpoczynku. Autorka tych słów, dr Saundra Dalton-Smith w swojej książce o odpoczynku wymienia aż 7 rodzajów odpoczynku!

więcej na: https://www.drdaltonsmith.com/publications

Wakacje mogą być dobrym czasem, żeby się temu poprzyglądać. 

Tak samo jak dbamy (albo przynajmniej wiemy, jak dbać) o higienę snu, warto sprawdzić czy np. nie potrzebujemy odpoczynku emocjonalnego. Przekierowujemy wtedy światło uwagi na te emocje, których mamy mało, żeby trochę zrównoważyć wewnętrzny krajobraz. Jeśli na co dzień najczęściej doświadczamy stresu, niepokoju, lęku czy niepewności to warto zadbać o takie sytuacje, które wzmocnią w nas poczucie bezpieczeństwa, radość i zadowolenie. 

A może bardziej potrzebujemy odpoczynku sensorycznego? Obecnie trudno znaleźć miejsce, gdzie z każdej strony nie będziemy zachęcani, żeby coś obejrzeć, przeczytać, odpowiedzieć, zareagować, a przecież nie tylko technologia powoduje u nas przebodźcowanie. Dochodzi do tego hałas, tłok a teraz i wysokie temperatury. Dlatego tak szybko lepiej czujemy się wśród kojącej przyrody, bo tam odnajdujemy sensoryczny spokój. Nawet jeśli wakacje spędzamy w mieście można poszukać tych bardziej zielonych części i np. sprawdzić rano czy uda się pobyć bez innych osób. Nawet krótki spacer może być bardzo kojący.

Autorka wymienia jeszcze inne rodzaje odpoczynku (psychiczny, społeczny, kreatywny, duchowy) a o szczegółach można posłuchać na wystąpieniu TED Talk:

Tłumaczenie na polski można włączyć tak:

 

A jeśli znasz angielski i masz trochę czasu, możesz zrobić test (jest dłuuugi) jakiego rodzaju odpoczynku najbardziej potrzebujesz:

https://www.restquiz.com/quiz/rest-quiz-test

Zachęcamy też do świadomego zwalniania i wprowadzania praktyk, które w czasie wakacji czy roku szkolnego pozwolą na chwilę zatrzymania. Jeśli masz ochotę razem z innymi nauczyciel/k/ami trenować tryb bycia, który może być głęboko regeneracyjny zapraszamy do Grupy na FB Uważność dla Nauczycieli.

ODWIEDŹ GRUPĘ

Treningi uważności nie są ćwiczeniami relaksacyjnymi, ale często poczucie odpoczynku czy spokoju jest skutkiem ubocznym praktyk mindfulness. 

Weronika Chmielewska 

Fundacja EduMind Uważność w Edukacji 

Artykuł publikujemy w ramach partnerstwa z Fundacją EduMind

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.