Dane z Raportu eksploracyjnego “Włącz Szkołę!” autorstwa Pawła Zalewskiego, Wojciecha Wilka i Michała Gałka nie pozostawiają złudzeń. Politycy zamrozili szkoły i wypchnęli z nich organizacje społeczne. 

Ostatnie lata nie ułatwiały współpracy na linii organizacje pozarządowe – szkoła. Niedofinansowanie, przeładowanie podstawy programowej, nierówności społeczne w edukacji, realizacja fatalnej w skutkach reformy w edukacji podporządkowanej celom politycznym, czy brak rzetelnego namysłu nad kierunkami rozwoju polityki edukacyjnej państwa to tylko niektóre z problemów. Od 2015 roku doszedł również chaos organizacyjny na niespotykaną dotąd skalę – problemy w zarządzaniu nową odsłoną struktury edukacji, kasującej rozwiązania przyjęte w roku 1999, która doprowadziła do przeładowania podstawy programowej, ale także do zatłoczenia placówek edukacyjnych przez nawarstwienie trzech różnych roczników. Efektami tych zmian było przeciążenie nauczycieli, co objawiło się głośnymi strajkami i protestami całego środowiska.

Organizacje społeczne w szkole?

Organizacje społeczne wspierają działalność państwa w każdym obszarze, aczkolwiek  edukacja stanowi chyba największe pole, gdzie  ta oferta ma szansę być wartościowym uzupełnieniem tego, co realnie oferuje państwo oraz samorząd, organizując placówki oświatowe. Trudno w niedofinansowanym systemie edukacji zapewnić instytucjonalny rozwój szkół, a zapewne jeszcze trudniej wesprzeć nauczycielki i nauczycieli, uczennice i uczniów bez bogatej oferty działań i projektów, które są w stanie zaoferować organizacje społeczne.

Tymczasem z badań wynika, że co czwarty nauczyciel/nauczycielka nie zna organizacji pozarządowej współpracującej ze szkołami, a obecna atmosfera polityczna wzbudza niechęć wobec organizacji społecznych i ogranicza możliwości ich działania w szkołach.

Czego potrzebują szkoły?

Szkoły deklarują, że kluczowymi potrzebami, których zagospodarowania oczekują od organizacji społecznych, są:

  1. Wsparcie psychologiczne i działania z zakresu profilaktyki zdrowia psychicznego u osób uczniowskich oraz kadry pedagogicznej. 

  2. Pomoc w unowocześnieniu procesu dydaktycznego i wykorzystywaniu nowych technologii.

  3. Wsparcie w działaniach promocyjnych. 

  4. Wsparcie w skuteczniejszym włączaniu rodziców w życie szkoły. 

  5. Rozwój kompetencji osób uczniowskich, nauczycielskich oraz dyrektorskich.

 

To smutny katalog, ponieważ w tych właśnie obszarach, co wynika z wielu raportów i badań,  system najzwyczajniej nie radzi sobie i nie proponuje dostatecznego wsparcia wszystkim aktorom zaangażowanym w życie szkoły. Kolejnym blokerem stają się działania nadzoru oraz dominujący dyskurs polityczno-medialny, które jawnie przyczyniają się do kreowania atmosfery strachu wobec współpracy szkół z organizacjami zewnętrznymi. Z tego powodu szkoły są wobec organizacji nieufne. Dyrekcja często stosuje kompleksowy mechanizm weryfikacji organizacji społecznych, przez co podnosi się dla nich próg wejścia w relację ze szkołą.

Pandemia zmieni wszystko?

Z wielu badań i raportów wynika, że doświadczenie pandemii stanowić będzie dla polskiej edukacji wydarzenie graniczne. Nie będzie już powrotu do szkoły sprzed koronawirusa. Zmiany organizacyjne, które wymusiła pandemia, mogą stać się impulsem do zmiany całego systemu edukacji – odchudzenia podstawy programowej, unowocześnienia curriculum szkolnego (np. poprzez włączenie rozwiązań cyfrowych do praktyki nauczania), wdrożenia efektywniejszych modeli oceniania. Szkoły od nowa nie będzie jednak, jeżeli pod uwagę nie zostaną wzięte potrzeby wszystkich grup tworzących szkołę. Szkoły otwartej na współpracę nie uda się budować  jeżeli nie będą znane potrzeby placówek edukacyjnych.

Dla organizacji społecznych z badania wynika rekomendacja, aby w ofercie dla szkół i materiałach promocyjnych stosować język korzyści, a jednocześnie jak najprecyzyjniej (i jak najkrócej) określać przedmiot działań. W wywiadach silnie wybrzmiały kwestie przeciążenia nauczycielek i nauczycieli. Szczególnie wskazywano, że przy natłoku obowiązków sprawozdawczych, wysokie sformalizowanie projektów zewnętrznych może być argumentem za rezygnacją ze współpracy. Rekomendacją jest więc maksymalne odbiurokratyzowanie projektów proponowanych przez organizacje społeczne. Planując projekty, należy brać pod uwagę, że w trakcie roku szkolnego są wydarzenia, które obciążają szkołę (np. wystawianie ocen śródrocznych czy organizacja egzaminów zewnętrznych). Są to rekomendacje, które wymagają zdefiniowania zasad realizacji projektu, a to leży po obu stronach współpracy. Nieufność szkół do organizacji społecznych, szczególnie tych, z którymi wcześniej nie współpracowały, sprawia, że organizacje zmuszone są spełniać kryteria zdefiniowane przez osoby dyrektorskie. Organizacje społeczne mają większe szanse na współpracę ze szkołami, jeżeli na etapie rekrutacji szkół będą posiadać referencje od samorządów lub organizacji obdarzonych zaufaniem społecznym – to ułatwi dyrekcji weryfikację i podjęcie decyzji. Przekonująca dla osób dyrektorskich jest transparentność finansowania (np. czy organizacja korzysta ze środków publicznych) oraz dostępność dokumentów, takich jak statut czy sprawozdania z działalności. Po stronie szkoły jest jednak przezwyciężenie strachu wynikającego z atmosfery. 

CZYTAJ RAPORT

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *