Jedna z grup dla nauczycieli na FB. Post dotyczy metody dyscyplinującej Tajny Agent. Polega ona na tym, że nauczyciel losowo wybiera ucznia, którego zachowanie będzie obserwował na lekcji. 

Ani klasa ani wylosowany uczeń/uczennica nie wiedzą o kogo tym razem chodzi. Jeżeli wszystko zdaniem nauczyciela przebiega dobrze – nic się nie dzieje. A jeżeli nie, cała klasa otrzymuje karne zadanie domowe. Ta niepewność ma gwarantować dyscyplinę na lekcji. 

Pod postem pojawiają się komentarze: „Super”, „Świetny pomysł, tego potrzebowałam”, „Też tak robię, świetnie się sprawdza”, „Była u mnie dyra na hospitacji i też była zachwycona”. Komentarzy przybywa. Same peany pochwalne. W końcu nie wytrzymuję i piszę: „A co, jeżeli to dyrektor stosował by takie metody wobec nauczycieli? Jak długo bylibyśmy w stanie pracować z pełnym zaangażowaniem pod taką presją?” I co? I dostałam odpowiedź: „Nie popadajmy w paranoję”. Kurtyna.

Czy Tajny Agent gwaratntuje dyscyplnę na lekcji?

Lockdown

Wiosna 2020 – pandemia. Biorę udział w szkoleniu na temat narzędzi online. Organizuje ODN gdzieś w Polsce. Zaprasza do współpracy tylko sprawdzonych trenerów/trenerki. Tym razem influencerka zmieniająca edukację. I co? I pada propozycja: „ A teraz funkcja chyba dla nas wszystkich najważniejsza. Tutaj możecie zrobić sobie testy, które same się sprawdzają”. Kurtyna.

Druga fala

Listopad 2020. Biorę udział w szkoleniu na temat nauczania online.  Bardzo dynamiczne szkolenie. Bardzo ciekawe narzędzia. Niestety tylko podawczo i kontrola: tak możecie wysłać, tak możecie udostępnić, tak możecie napisać, tak możecie narysować, tak możecie przyznawać punkty. Jak dzieci uzbierają sto punktów to wpisujemy szóstkę do dziennika. W ten sposób możecie ustawić quizy. Quizy można oceniać. Tak możecie ustawić testy i uwaga ciekawostka, w testach możecie ustawić losową kolejność pytań, bo wiadomo, że kombinują. Kurtyna.

Tajny Agent pojawia się na grupie FB liczącej ponad 3000 nauczycielek i nauczycieli, postowany jest przez doradcę metodycznego współpracującego z wydawnictwem i szkolącego ludzi w całej Polsce. Paranoję zarzuca mi administrator tej grupy. Influencerka zmieniająca edukację dociera do ponad 7000 osób biorących udział w jej cyklicznych wydarzeniach. Szkolenie listopadowe online obejrzało ze mną na żywo ponad 2000 uczestników.

Doceniaj – nie oceniaj!

To tylko trzy przykłady, które wybrałam na potrzeby tego artykułu. W rzeczywistości spotkałam się z takimi sytuacjami wielokrotnie. Wszechobecna transmisja danych, kontrola, dyscyplina, ocenoza, punktoza, testoza. Nawet w warunkach pandemii.

Dlaczego o tym piszę? 

Bo boli mnie taka szkoła. Zależy mi na zmianie jakościowej w edukacji. Na odejściu od czarnej pedagogiki rodem z pruskiej szkoły na rzecz edukacji wzbogacającej życie, opartej na relacji i rozwoju potencjału. Ta zmiana jest niezwykle trudna, ponieważ przede wszystkim musi zajść w naszych głowach. Mam tutaj na myśli zarówno nauczycieli jak i rodziców. Ci pierwsi ignorują nie tylko wszystko to, co dzisiaj wiemy o mózgu i o procesach uczenia się, ale też np. przepisy dotyczące oceniania, które zmieniły się ponad 20 lat temu. Po prostu powielają szkołę taką, jaką znają z czasów, kiedy sami byli uczniami i uczennicami. Ci drudzy robią dokładnie to samo, domagając się dobrze sobie znanej tradycyjnej szkoły opartej na karze, nagrodzie, dyscyplinie i ocenie. Wiem, że wśród jednych i drugich jest spora grupa ludzi otwartych na zmianę. 

Rodzice przechodzą wiele treningów interpersonalnej komunikacji w swoich miejscach pracy, czytają Jespera Juula i coraz bardziej popularny staje się nurt rodzicielstwa bliskości. Nauczyciele działają oddolnie inspirując się Montessori, Korczakiem, Robinsonem, czy Rosenbergiem. To wszystko się dzieje. Dzieje się jednak wyspowo. Wspierający nauczyciel to w dalszym ciągu los na loterii. A chodzi o to, żeby każde dziecko miało możliwość rozwoju w zespole klasowym prowadzonym przez empatycznego profesjonalistę. Jestem przekonana, że efekt synergii niedługo nastąpi i radość uczenia się będzie główną emocją towarzyszącą zarówno dzieciom, jak i dorosłym w szkole.

Dlatego mam ogromną prośbę do wszystkich trenerów, szkoleniowców, eduzmieniaczy, influencerów: nie spowalniajcie tego procesu! Podejmijcie wysiłek i poddajcie przez chwilę krytycznej refleksji  przekazywane przez siebie treści. Niech każdy/każda z Was odpowie sobie na pytanie: na ile utrwalam stary szkolny porządek, a na ile otwieram ludziom głowy na nowe? Macie ogromne zasięgi ale wraz z nimi także ogromną odpowiedzialność. 

Dorota Trynks

Wizjonerka wspierająca szkoły w rozwoju, trenerka, edukatorka, coach. Obecnie zatrudniona w Regionalnym Ośrodku ds edukacji, integracji i demokracji RAA MV e.V. w Mecklemburgii-Pomorzu Przednim, pracuje w polsko-niemieckim projekcie Nauczanie języka sąsiada, w którym odpowiada za edukację międzykulturową. Od lipca 2020 angażuje się w projekt Pedagogika Demokracji.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *