Teoria Lwa Wygotskiego leży u podstawy nowatorskiego programu edukacyjnego dla dzieci w wieku 2,5-6 lat. Program ten od lat realizowany jest na szeroką skalę w Wielkiej Brytanii i wielu polskich rodziców, których dzieci weszły w ten system edukacji wypowiada się o nim w samych superlatywach. 

Lew Wygotski, rosyjski psycholog, prześladowany za poglądy w swoim kraju, wierzył, że edukacja nie powinna polegać na samym przyswajaniu wiedzy, lecz rozwijaniu w dzieciach umiejętności uczenia się. U podstaw koncepcji leżała wiara w to, że zdolność dziecka do kreatywnego myślenia, planowania i komunikowania jest dużo ważniejsza, niż wiedza. Jedną z najważniejszych funkcji edukacji w tym nurcie było wspieranie rozwoju bogatego i efektywnego języka mówionego uczniów oraz nauka przez zabawę. Jakież to proste, prawda? 

Klucz do nauki

Moja córka miała to szczęście, że przez jakiś czas uczyła się w Nowej Zelandii. Wówczas jeszcze nie zdawałam sobie sprawy, że jej gładkie przejście do nowej grupy rówieśniczej, w nowy język z jednoczesną radością pójścia do szkoły, jest związane z realizacją przez szkołę myśli zebranej w „Key to learning”.    

Nauczyciel odgrywa tu kluczową rolę, kierując zajęciami tak, by zachęcić dziecko do podejmowania zadań przekraczających nieco jego obecne możliwości. Wszystko to w ramach zdrowej inspiracji, dzięki której młody uczeń mógł wciąż przekraczać siebie i zdobywać nowe kompetencje, bo nauka na tym etapie to nie tylko przyswojenie określonego pakietu wiedzy, rozwijanie umiejętności uczenia się, zdolności kreatywnego myślenia, planowania, realizowania i komunikacji, gdyż te umiejętności są niezbędne nie tylko na dalszych etapach edukacji, ale w całym życiu.  Wygotski uważał, że można to osiągnąć oddając dzieciom do użytku “kulturowe narzędzia myślenia i tworzenia”, taki niezbędnik intelektualny służący do poszerzania zdolności umysłowych. Stosowany od najmłodszych lat automatycznie rozwija u dzieci  wrodzone umiejętności.     

Język zabawy 

Głównym założeniem Wygotskiego jest wzajemne powiązanie myśli i języka, a jego rozwój odbywa się przez poznanie, działanie i twórczość, której nieodzownym elementem jest “strefa najbliższego rozwoju”, czyli obszar, który dla dziecka jest jeszcze nieznany, ale dostępny dla jego aktualnych możliwości. Tu podstawą jest zabawa, ponieważ zaangażowanie i skupienie na niej jest znacznie większe niż wtedy, gdy dzieci wykonują działania “o charakterze akademickim”.  

Wygotski wierzył, że dzieci kierowane przez mądrych, wyposażonych we właściwe  kompetencje i „narzędzia umysłowe” nauczycieli, stają się „mistrzami własnego zachowania”. W centrum tej teorii jest idea, że rozwój dziecka jest wynikiem interakcji pomiędzy nim, a otoczeniem społecznym –  rodzicami, rodzeństwem, nauczycielami, artefaktami kulturowymi,  czyli książkami, filmami, zabawkami, grami oraz specyficznymi dla danej kultury zwyczajami i praktykami, w które dziecko angażuje się w przedszkolu/klasie, w domu lub na placu zabaw. Wprawdzie rozwinięcie „Teorii historyczno – kulturowej” to dzieło uczniów przedwcześnie zmarłego Wygotskiego ( pedagog zmarł w wieku 38 lat), ale to on został jej MISTRZEM.  Wszyscy „Wygotskianie”, a ja do nich należę, są pewni, że za sukces dzieci w szkole, jak i w późniejszym, dorosłym życiu, odpowiadają rozwinięte we wczesnych latach  dzieciństwa  trzy kluczowe umiejętności: samoregulacji, poznawcze i komunikatywne.

Beata Wermińska

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *