W naszych szkołach na różnych etapach kształcenia uczy się 4,5 miliona dzieci i nastolatków, pracuje 600 tys. osób stanowiących kadrę pedagogiczną. Do tego 8 milionów opiekunów, rodziców. To bardzo różni ludzie, dzieci na różnych etapach rozwoju i etapach kształcenia, z różnymi potrzebami i oczekiwaniami, w różnych sytuacjach życiowych. Wiemy z badań, że nauczyciele i nauczycielki, uczennice i uczniowie oraz ich rodzice i opiekunowie zareagowali na kryzys związany z pandemią pełnym wachlarzem różnorodnych uczuć, myśli i zachowań. Różne rzeczy się wydarzyły w ich życiu przez ostatni rok. Różnie poradzili sobie z edukacją zdalną [1].

Dlatego:

  • nie będzie jednej opinii w sprawie powrotu w maju do szkół pogódźmy się z tym,

  • nie będzie też jednego „przepisu na placek” w kontekście strategii działania w ciągu następnych kilku tygodni po powrocie do szkół (we wrześniu i w kolejnych miesiącach nowego roku szkolnego też nie),

  • będzie inaczej – wracamy z zupełnie nowymi ważnymi doświadczeniami, 

  • dzieci i młodzi, którzy jasno stawiają sprawę, że do szkoły nie chcą wracać  – mają nam dorosłym coś fundamenatalnie ważnego do powiedzenia na temat edukacji jaką im urządzamy (obecnie i przed pandemią), zajmijmy się tym na poważnie.

     

Jak dobrze wykorzystać kilka najbliższych tygodni?

Jeśli popatrzymy na doświadczenia wielu już przecież “powrotów do szkół” w Polsce (doświadczenia jesienne, powrót klas 1-3) i w różnych miejscach świata – jest kilka pomocnych perspektyw i propozycji. 

Warto wziąć pod uwagę, że w kryzysowych sytuacjach zaczynamy myśleć krótkoterminowo – szczególnie, gdy nie mamy możliwości przewidywania ani wpływania na rozwój wypadków. Mamy mniejszą zdolność do planowania – skupiamy się na przetrwaniu tu i teraz. Jeśli ten stan trwa długo – bardzo spada poziom motywacji, energii życiowej, pojawia się poczucie beznadziei. Dopadają nas też różne lęki. 

Właśnie w takim momencie i stanie dzieci, młodzież oraz nauczycielki i nauczyciele wracają do szkół. Pandemia trwa, na niewiele rzeczy mamy wpływ jako dorośli. Dzieci i nastolatkowie są w jeszcze gorszej sytuacji.

Tym, co pomaga w stresie i kryzysie jest:

możliwość przewidywania i zaplanowania czegokolwiek 

odzyskanie kontroli, samosterowności, wpływu

bezpieczne psychologicznie otoczenie – wolne od ocen i krytyki

zrozumienie oraz adekwatne do potrzeb wsparcie w trudnych sytuacjach

Ważnym zasobem systemowym szkoły jest właśnie plan, struktura i przewidywalność. Rama pomaga wielu ludziom się zmobilizować i poczuć bezpiecznie w sytuacji, gdy tak wiele spraw toczy się chaotycznie, poza kontrolą kogokolwiek. Skorzystajmy z tego i wykonajmy kilka kroków:

DOWIEDZMY SIĘ – JAK JEST

Pierwsze spotkania i lekcje powinny być diagnostyczne. Jasne – inny wgląd i możliwości w zakresie swobodnej rozmowy ma wychowawca/wychowawczyni, inne przedmiotowiec, który widzi się z uczniami i uczennicami raz w tygodniu, ale każdy nauczyciel/nauczycielka może stworzyć trochę przestrzeni, by odsłuchać bez oceniania – czego najbardziej uczniom i uczennicom brakowało w edukacji zdalnej, co im przeszkadzało uczyć się, co pomagało, co chcieliby “zachować”, z czym sobie gorzej radzili, które części materiału były szczególnym wyzwaniem, co trzeba spokojnie powtórzyć, co przećwiczyć, a co można zaparkować na kolejny rok do zrobienia, itp.

Znajdźmy kilka sposobów, żeby zapytać uczniów i uczennice o to samo – czego POTRZEBUJĄ, co im służy w tej chwili w odzyskaniu równowagi i włączeniu się do szkolnego rytmu i społeczności. I wreszcie, w czym konkretnie MOŻEMY POMÓC. 

ZAPLANUJMY NAJBLIŻSZE TYGODNIE RAZEM Z UCZNIAMI I UCZENNICAMI

Kluczowe jest, żeby ten plan był adekwatny do realnych możliwości i sytuacji, w jakiej znajdują się dzieci i młodzi ludzie. Czyli wracając do poprzedniego punktu – odpowiadał na ich potrzeby (a nie wymogi systemu, biurokracji itd.). Plan na najbliższe tygodnie – jeśli ma pomóc – musi powstać wspólnie z uczniami i uczennicami lub przynajmniej na podstawie tego, co od dzieci i młodych ludzi usłyszymy.

Ważna rzecz. Strategia radzenia sobie ze stresem zaczyna się często od uświadomienia sobie, na jakie rzeczy mamy wpływ, z którymi możemy coś zrobić i te, na które wpływu nie mamy. Można pomóc dzieciom i młodzieży uświadomić sobie te kwestie, ustalić zakres ich wpływu, zmotywować i docenić ich wysiłek. Nauczyciel ma możliwość pomóc dzieciom zrobić przegląd w ich osobistych zasobach – zajrzeć do osobistej „skrzynki z narzędziami”. Ale też rozejrzeć się, z jakich zasobów mogą skorzystać na zewnątrz (inni ludzie, dom, szkoła, Internet, sport).

To kluczowa odpowiedzialność nauczycieli i nauczycielek na starcie –  od nas dorosłych zależy, czy zrobimy przestrzeń na taką rozmowę, czy będziemy gotowi do uznania perspektywy oraz potrzeb i trudności swoich uczniów i uczennic. 

 

TRZYMAJMY SIĘ PLANU I WSPÓLNYCH UZGODNIEŃ, MONITORUJĄC NA BIEŻĄCO, CO SIĘ DZIEJE

W kryzysie wszystkie wcześniejsze trudności przybierają na sile. Bądźmy uważni, wrażliwsi. Skutki kryzysu mogą ujawniać się sytuacyjnie, albo po jakimś czasie i być długofalowe. Część dzieci psychologicznie lub społecznie nie będzie dobrze funkcjonowała i nie będzie miała ochoty robić kolejnych zadań z ortografii czy fizyki – nie dlatego, że sobie z nimi nie poradzą intelektualnie, ale dlatego, że poziom motywacji i energii życiowej spadł a lęki i niepokoje będą dominującym problemem.

Uwaga!  PLAN POWINIEN DOTYCZYĆ CAŁEJ SZKOŁY – z uwspólnionymi priorytetami dotyczącymi dobrostanu psychospołecznego i linią działania. Kładźmy otwarcie na stół w pokoju nauczycielskim sprawy i obawy, z którymi przyszli uczniowie i uczennice, a także, z którymi przyszliśmy my sami. Poświęćmy trochę specjalnego czasu, żeby odsłuchać siebie nawzajem i ustalić jakiś wspólny kierunek.

WYHAMUJMY Z OCENIANIEM 

Czemu ma teraz służyć intensyfikacja sprawdzianów i oceniania? Weryfikacji naszej pracy? Sami wiemy najlepiej, jak niewiele umieliśmy na starcie i w jak różnym tempie “ogarnialiśmy” zdalną edukację. Jaką ocenę byśmy sobie wystawili? I czy chcielibyśmy być surowo i sprawiedliwie oceniani? 

Przypomnienie – jeśli ocena ma być merytoryczną i motywującą informacją zwrotną dotyczącą poziomu opanowania jakiegoś materiału – możemy to robić bez cyfr. 

I sprawa ważniejsza. Jakie mamy prawo oceniać osiągnięcia dzieci i młodych ludzi w tych szczególnych warunkach?  Jakie – nauczyciele, dorośli – mamy moralne prawo do oceniania dziecka, które mieszka w kawalerce z rodzicami i trójką rodzeństwa, albo w pokoju z rodzeństwem z niepełnosprawnością, albo w domu, gdzie nie ma dostępu do komputera, albo żadnej osoby, która może temu dziecku pomóc merytorycznie albo technologicznie, albo w domu, gdzie dorośli krzywdzą?

STWÓRZMY WEWNĄTRZSZKOLNE PROCEDURY UDZIELANIA WSPARCIA W KRYZYSIE

W pierwszej kolejności zwróćmy uwagę na uczennice i uczniów, którzy przed pandemią mieli trudności w uczeniu się i funkcjonowaniu społecznym, którzy źle znieśli edukację zdalną, którym ostatni rok przyniósł osobiste tragedie. 

Badania międzynarodowe wskazują, że szczególnego wsparcia potrzebują zazwyczaj:

  • dzieci z rodzin żyjących w ubóstwie,

  • dzieci chore, z niepełnosprawnościami i ogólnie: ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi,

  • dzieci zagrożonych i doświadczających przemocy w domach, 

  • dzieci żyjące w przeludnionych mieszkaniach,

  • dzieci, których rodzice pracują za granicą, oraz z rodzin gdzie jest jeden rodzic,

  • dzieci w placówkach opiekuńczych,

  • dzieci izolowane/hospitalizowane, 

  • dzieci, które przed pandemią były marginalizowane, wykluczane, źle traktowane przez rówieśników.

Wszyscy dorośli pracujący w szkole mają coś do zrobienia, zgodnie z zasadą “Bądź takim dorosłym, jakiego sam chciałbyś spotkać, gdy byłeś dzieckiem”

ZORGANIZUJMY WSPARCIE DLA SIEBIE, JAKO PROFESJONALISTÓW

Grono pedagogiczne to grupa ludzi, która może wykorzystać swoje zasoby, żeby działać jak drużyna, otwarcie rozmawiając, spotykając się i kładąc na stół problemy, z którymi w pojedynkę trudno jest sobie poradzić. 

Zastanówmy się, czego w tej nowej sytuacji brakuje w naszych osobistych skrzynkach z narzędziami? Co mamy? Z czego możemy skorzystać? Jakich nowych, potrzebnych teraz kompetencji nam brakuje? Jakiego wsparcia potrzebujemy?

Na to, jak działamy w sytuacji kryzysowej, pracujemy latami, w tak zwanym „normalnym trybie”. Bywa też tak, że nowe wyzwania potrafią bardzo zintegrować ludzi, pomóc im wskoczyć na wyższy, lepszy poziom funkcjonowania. Ważną rolę ma do odegrania dyrekcja, która może zrobić wiele, by wspierać dobre samopoczucie kadry szkoły i szkolić w obszarze kluczowych, nowych wyzwań.  

Jeśli nie można na to liczyć, warto poszukać kilu osób, z którymi się dogadujemy, możemy być szczerzy i gotowi do wsparcia. 

DOGADAJMY SIĘ Z RODZICAMI

To jedna z bolączek polskiej szkoły. Pandemia pogłębiła ten problem, kontakty w wielu przypadkach spadły do minimum. Zbieramy to, co siejemy – jeśli było trudno, teraz też nie będzie łatwo, ale bez sprawnej, otwartej komunikacji z rodzicami, trudno będzie wspierać dzieci w szkole. Warto przekazać informacje o planie na najbliższe tygodnie rodzicom, poznać ich punkt widzenia, porozmawiać z nimi, w jaki sposób mogliby pomóc swoim dzieciom. Rodzice muszą wiedzieć z czego wynikają decyzje oraz działania nauczycielek i nauczycieli – w przeciwnym wypadku pojawi się brak zrozumienia, krytyka, opór, brak współpracy, konflikt.

Jeśli chcemy zrozumienia i zaufania do profesjonalistów w szkole – warto, żeby rodzice widzieli sens działań w niej prowadzonych, wiedzieli nie tylko – co, ale także – dlaczego podejmowane są pewne decyzje. To brzmi bardzo formalnie, ale prawda jest taka, że najbardziej nam brakuje zwykłej rozmowy i popatrzenia na siebie nawzajem jak na ludzi, a nie osoby w roli. 

Z lotu ptaka

Kryzys dotyka wszystkich obszarów funkcjonowania człowieka: jego myślenia, uczuć, zachowań, ról społecznych, sytuacji rodzinnej, społeczno-ekonomicznej, zdrowotnej itp. – musimy to brać pod uwagę patrząc na dziecko, które przychodzi do szkoły w roli ucznia. 

Każdy z nas ma swoją historię pandemii Covid 19. Do szkoły wracają inni ludzie, z innym doświadczeniem, przeżyciami – często trudnymi. Wszyscy o sobie mało wiemy. Ta sytuacja jest wyzwaniem, z którym możemy sobie poradzić integrując stare i sprawdzone oraz nowe sposoby działania. 

Dzieci mają dużo mniej narzędzi by sobie radzić z kryzysem. Dlatego dojrzałość i zachowania dorosłych są kluczowe.

JESTEŚMY W TYM RAZEM – TRZYMAJMY SIĘ RAZEM

Iwona Chmura-Rutkowska

[1]  Badania „Młodzież i COVID-19”, Instytut Matki i Dziecka,  https://imid.med.pl/pl/aktualnosci/zostan-w-domu

Badania „Negatywne doświadczenia młodzieży w trakcie pandemii, Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę https://fdds.pl/baza_wiedzy/negatywne-doswiadczenia-mlodziezy-w-trakcie-pandemii-2020-2/

Ptaszek, G., Stunża, G. D., Pyżalski, J., Dębski, M., Bigaj, M. (2020). Edukacja zdalna: co stało się z uczniami, ich rodzicami i nauczycielami? Gdańsk: Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne

https://zdalnenauczanie.org/wp-content/uploads/2020/10/ZDALNA-EDUKACJA_FINAL.pdf

Badania „Moje samopoczucie w e-szkole”, Bieganowska-Skóra A., Pankowska D.

Katedra Pedeutologii i Edukacji Zdrowotnej UMCS, 2020, https://phavi.umcs.pl/at/attachments/2020/1126/112228-moje-samopoczucie-w-e-szkole-raport-z-badan.pdf

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *